Dziennik Gazeta Prawana logo

Padło kluczowe pytanie do MEN. Poważna reforma szkoły się bez tego nie obejdzie?

22 stycznia 2024, 06:00
[aktualizacja 22 stycznia 2024, 10:36]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
nauczyciel, wykładowca, profesor, szkoła, uczelnia, studenci
W dyskusji o reformie polskich szkół coraz więcej postulatów o stopniowe, przemyślane wdrażanie zmian/ShutterStock
Społeczne Towarzystwo Oświatowe dołączyło do grup, które w ostatnim czasie wystosowały apele do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Przedstawicieli STO niepokoi jakość debaty wokół rosnącej liczby – często sprzecznych – pomysłów na reformy w szkołach. Autorzy apelu pytają MEN, czy powołano już zespół ekspertów, którzy przygotują m.in. merytoryczne podstawy propozycji reform. 

17 stycznia przedstawiciele Społecznego Towarzystwa Oświatowego przygotowali list skierowany do minister edukacji Barbary Nowackiej. Jest to już kolejny apel – pochodzący ze środowisk związanych z oświatą – dotyczący zapowiadanych reform polskiego szkolnictwa. Listy z konkretnymi postulatami wystosowali już m.in. nauczyciele przyrody i przedstawiciele kadry kierowniczej oświaty. Jakie postulaty przedstawiło STO?

"Oświata to system naczyń połączonych"

W apelu zwrócono uwagę na aktualną dyskusję o nadchodzących zmianach szkolnictwie – zapowiadanych i wciąż aktualizowanych przez MEN. Przedstawiciele STO zauważyli, że dyskusja medialna o edukacji skręca powoli w stronę radykalizacji i wybiórczości pomysłów. Zauważono, że debacie podlegają kwestie budzące najwięcej emocji – tu m.in. ograniczenie prac domowych, ranking szkół i egzamin ósmoklasisty. W tle nasilającej się dyskusji ginie część istotnych problemów oświatowych, które również wymagają uwagi, ale nie są tematami medialnymi. "Nie wpisują się jednak w logikę dyskusji w nowych mediach, które promują wypowiedzi wzbudzające największe emocje, a tym samym generujące największy ruch na platformach internetowych" – podkreśla STO.

Pytanie i postulat do MEN o powołanie gremium eksperckiego

Głównym postulatem przedstawicieli stowarzyszenia jest powołanie gremium ekspertów, którzy przeprowadzą dogłębną analizę i przygotują nadchodzącą reformę pod kątem merytorycznym. STO wystosowało zapytanie, czy takie gremium już powołano, a jeśli tak – na jakim etapie są prace ekspertów. Przypomniano, że współpracę z ekspertami (w kontekście zmian w szkolnictwie) przedstawiciele obecnej koalicji zapowiadali jeszcze przed wyborami parlamentarnymi. STO dopytuje również o postulat utworzenia Komisji Edukacji Narodowej – lub podobnego zespołu, który będzie wystarczająco kompetentny, aby doradzać MEN w zakresie planowanych reform.

Ewolucja zamiast "punktowych zmian"?

STO opowiada się po stronie stopniowo wprowadzanych zmian, opartych na dobrym rozeznaniu stanu szkolnictwa (przez ekspertów, nauczycieli, pracowników oświaty) i precyzyjnie przemyślanej organizacji. Jako przykład podano rozwiązania zastosowane w Finlandii – kraju, który od lat dominuje m.in. w rankingach międzynarodowych testów kompetencji PISA. "Doświadczenie pokazuje, że dużą rolę w tworzeniu systemów edukacyjnych, z których staramy się czerpać wzorce, odgrywali eksperci – ludzie dysponujący dogłębną wiedzą na temat wyzwań stojących przed szkołą i znających szkolne realia. Przykładem takiego kraju jest Finlandia, w której zmiany w systemie edukacji zostały wypracowane przez wysokiej klasy specjalistów, a projektowanie systemu oświaty zostało wyłączone z bieżącego sporu politycznego" – czytamy w apelu. 

"Festiwal pomysłów" kontra "głos rozsądku"

Autorzy listu przestrzegają przed "festiwalem pomysłów" na kolejne reformy polskiego szkolnictwa. Jak podkreślają, w obecnych warunkach debaty "energia ekspertów oświatowych zostanie spożytkowana wyłącznie na komentowanie coraz to nowych idei, pozostających chwilowo w centrum społecznej uwagi". Przypomnijmy: obecnie trwa dyskusja m.in. o: zakresie podstaw programowych, ograniczeniu prac domowych dla klas I-III szkół podstawowych, lekcjach religii, egzaminie ósmoklasisty i maturach. Apel STO spotkał się z poparciem i zrozumieniem w środowiskach nauczycielskich. Komentujący tekst w socjal mediach piszą m.in. o "głosie rozsądku", podkreślając, że debata o szkole wymaga ostudzenia emocji. "Wreszcie ktoś nie napisał, co ma się zmienić, tylko jak powinno się nad zmianami pracować" – komentuje apel STO Jarosław Pytlak (nauczyciel, dyrektor, autor bloga "Wokół Szkoły").

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj