Ile pracuje nauczyciel? Dużo!

| Aktualizacja:

Koniec mitów o krótkim czasie pracy nauczycieli. Polscy pedagodzy poświęcają na zawodowe obowiązki blisko 43 godziny w tygodniu, od września tego roku będą to nawet 44. A nie jak powszechnie się sądzi, 18 godzin. Takie dane wynikają z badania na temat pracy nauczycieli matematyki, przeprowadzonego przez Instytut Filozofii i Socjologii PAN na zlecenie międzynarodowej organizacji International Association for the Evaluation of Educational Achievement.

wróć do artykułu
  • ~Gość
    (2010-09-27 17:30)
    Karciane godziny powinni mieć przedmiotowcy a nie bibliotekarze,wychowawcy świetlic itp.Tylko dydaktycy.
  • ~Bronka
    (2010-10-08 10:18)
    Respondent "Roberto" to mi pachnie na odległość miłością bliźniego czyli PIS-em.
    O ile jesteś nauczycielem ( byle nie religii) to powinieneś trochę myśleć a u Ciebie tego brakuje. Ale cóż mi szkodzi pozdrowić wszystkich " mocherów".
  • ~Alek
    (2010-10-18 09:28)
    Czy ZNP może wystapić do Trybunału w sprawie darmowych godzin pracy?
  • ~Monia
    (2010-10-21 20:16)
    Jestem nauczycielką z dwunastoletnim stażem. Na zajęciach "karcianych" z języka polskiego mam zarówno uczniów piątkowych, jak i dyslektycznych i jednego z upośledzeniem. Jak pracować w takiej grupie? Według planu lekcji taki termin zajęć odpowiada tym właśnie uczniom.
  • ~gw
    (2010-11-01 20:04)
    O ile dobrze pamiętam, te godziny kartowe były wynikiem targowania się związków z rządem- pamiętacie parę lat temu chciano nam zwiększyć pensum do, bodajże, 23 godzin. To oznaczałoby,że komuś trzeba kilka godzin zabrać aby uzupełnić pensum innym, czyli liczne zwolnienia. Na to związki nie wyraziły zgody ale w zamian za to mamy te dwie godziny które jednak nie są wliczane do pensum. One mają się mieścić w naszym 40 godzinnym tygodniu pracy -a że na ogół pracujemy więcej to ministerstwo na pewno wie...
  • ~sarenka
    (2010-11-06 10:28)
    Jesteśmy elitą narodu, którą można pomiatać jak się da i ile się da. Posłusznie wykonujemy zarządzenia ministerstwa. W końcu szkoła to usługi. Jak to powiedział Otto Bismarck: szkoła jest od uczenia, a nie od rządzenia. A w szkole np. gimnazjalnej nikt nie ma ochoty się uczyć, tylko rządzić. Przerost praw ucznia nad obowiązkami. A wszelkie innowacje w w szkolnictwie są po to, aby nauczyciel się nie nudził, a dostawał do głowy.
  • ~bb
    (2010-11-26 08:54)
    niech policzą ile pracuje nauczyciel informatyki, który ma na głowie 80 komputerów, wspaniały system omikron, zszo i inne pierdółki, które nigdy do szkoły nie powinny trafić. mi wychodzi grubo ponad 60h. aha jeszcze strona www w joomla od zera do zrobienia
  • ~Iza
    (2010-12-06 09:51)
    Przed chwilą czytałam wieści ZNP, które dalej twierdzi, ze nauczyciel dyplomowany ma 4 500 zł. Przykro mi stwierdzić, ale ja mam 2 799zł. Skąd oni to mają? Zostaliśmy normalnie sprzedani ! Szkoła powinna być otwarta 24 na 24, a my pracujemy gratis. Może to do tego zmierza? Angażujemy się we wszystko za nic. Może czas skończyć z tym? Zabiorą nam wszystko, a my baranki ... godzimy się na to, bo tak trzeba. Czy ktoś nam da chleb za darmo? Ludzie walczmy o swoje godziwe życie i miejsce pracy.
  • ~ivmck
    (2010-12-16 01:22)
    U nas w szkole dodatek motywacyjny wnosi 5 zł / etat. Ciekawe kto by chciał dostać takim "de"motywatorem. Jakoś żadnego echa o tym ile faktycznie pracujemy, dalej MEN lansuje, że nauczyciel pracuje 18 godzin. Dlaczego nie płacą prezenterowi pogody za 10 minut pracy dziennie?
  • ~Lidia
    (2010-12-19 15:31)
    Najlepiej od świtu do ciemnej nocy dziećmi i młodzieżą szkoła niech się zajmie.
    To, że rodzice już nie widzą swoich dzieci, bo się mijają w drzwiach, też nikogo nie obchodzi. Niech zarabiają na kilku etatach ich rodzice i kpią z niskich zarobków nauczycieli. Po co też płacić za opiekę nad dzieckiem, jak dzecko przesiedzi w szkole a durny nauczyciel przypilnuje z półdarmo. Do zajęć popołudniowych przeznaczone są domy kultury, świetlice terapeutyczne.
  • ~polonistka
    (2012-04-01 21:35)
    Dziś niedziela, od 13.30 do 21 sprawdzałam klasówki maturzystom. Sąsiadka była z dziećmi na spacerze - moje miały być cicho, bo mama "w pracy". ale mamy luksusowo!!!