Angielski w magicznym świecie Disneya
10 września 2018 W dzisiejszych czasach my, rodzice małych dzieci, znajdujemy się pod coraz większą presją – z każdej strony docierają do nas reklamy i artykuły o tym, jak powinniśmy zadbać o rozwój naszych dzieci. Słyszymy i czytamy więc o słuchaniu Mozarta w ciąży (z obowiązkowym przykładaniem słuchawek do brzucha!), o kursach pływania dla trzymiesięcznych malców i o potrzebie włączenia jazdy konno, gdy brzdąc skończy cztery lata. Do tego oczywiście angielski pięć godzin w tygodniu i zajęcia z matematyki, kiedy maluch jest w stanie policzyć do trzech… A gdzie czas na wygłupy i zabawy typowe dla kilkulatka?