Dziennik Gazeta Prawana logo

Polonistka na ostatnim roku studiów zdaje maturę z polskiego. I dostaje... 48 proc. Jak to możliwe?

11 lipca 2016, 17:42
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Egzamin maturalny
Egzamin maturalny/PAP Archiwalny
Czy to możliwe, by po pięciu latach studiów polonistycznych ponownie podejść do matury z języka polskiego i zdać ją... gorzej niż za pierwszym razem? Katarzyna Bolęba-Bocheńska, przyszła doktorantka na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, przeprowadziła na sobie taki eksperyment. Jego wyniki opisała na profilu na Facebooku, a jej post wywołał burzliwą dyskusję na temat nie tyle poziomu egzaminu dojrzałości, co sposobu jego sprawdzania.

- - zaczęła swój wpis na Facebooku Katarzyna Bolęba-Bocheńska. Wyjaśnia w nim, że postanowiła sprawdzić, na ile jest przygotowana do tego, by uczyć i oceniać tych, których uczy. Postanowiła więc jeszcze raz, z marszu, podejść do matury z języka polskiego.

- - mówi nam doktorantka UJ. Choć zakładała, że wynik powinien być przynajmniej bliski 100 proc, ku jej zdziwieniu jej praca została oceniona na... 48 proc. Lepiej matura poszła znacznej części zdających egzamin absolwentów szkół średnich, a nawet jej samej - pięć lat wcześniej.

Poprosiła więc o wgląd do pracy. I tu kolejne zaskoczenie. - - wyjaśniała we wpisie na Facebooku. Okazało się bowiem, że punkty zostały odjęte m.in. za skreślenia, nie doceniono za to, że zdająca powołała się na autorytety. Napisała więc wniosek o ponowne przeliczenie punktów. Jedyne, co udało się jej wywalczyć, to uznanie, że nie pisała w edytorze tekstowym, w związku z tym miała prawo do skreśleń - przyznany dodatkowy punkt podniósł ogólny wynik do 50 proc.

Za mądra by zdać

Dziś doktorantka, a rok temu jeszcze studentka polonistyki dowiedziała się więc, że po pięciu latach polonistyki nie potrafi "wstrzelić się" w wymagania, jakie mają wobec zdających egzaminatorzy. Z czego to wynika?

- - wyjaśnia Katarzyna Bolęba-Bocheńska. Co to oznacza w praktyce? Klucz wymagał, by w wypracowaniu znalazło się np. konkretne stwierdzenie. Dziś ocena w większym stopniu ma charakter uznaniowy.

- - przyznaje polonistka. 

Pytana, czy jej praca nie była "za mądra", by została doceniona, zwraca uwagę, że podobne wypracowanie mógłby napisać uczeń kończący szkołę średnią - taki, który na dany temat czytał więcej niż to, co zadał jego nauczyciel. - - przekonuje. I zwraca uwagę na jeszcze jedną rzecz: praca powinna być oceniana nie w kontekście innych prac - tego, czy jest od nich lepsza, czy gorsza - ale zupełnie indywidualnie.

Gdzie jest błąd?

Dyskusja, jaka rozgorzała pod wpisem na Facebooku, pełna jest opowieści osób, które po zdanej maturze - nie tylko z języka polskiego - zdecydowały się wnioskować o wgląd do pracy, a potem ponowne przeliczenie punktów. Opisana została sytuacja, kiedy po przeliczeniu punktów okazało się, że wynik zmienił się z 56 na 80 proc. Ktoś inny napisał, że kiedy oglądał pracę, okazało się, iż egzaminator w ogóle nie ocenił wypracowania.

Dlatego - zdaniem Katarzyny Bolęby-Bocheńskiej - problem nie polega tylko na tym, co egzaminator uznaje za warte punktów, a co nie, ale też na błędach popełnianych przez egzaminatorów. Sytuację maturzystów ma zmienić wprowadzenie w przyszłym roku Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego, do którego będzie się można odwołać od wyników matur. Jak to będzie wyglądać w praktyce i jak wpłynie na rekrutację na studia - do końca nie wiadomo.

Rozwiązaniem problemu nie będzie raczej całkowite odejście od testów i zastąpienie ich - w przypadku języka polskiego - esejem. Tu bowiem - jak pokazuje przykład polonistki z UJ - uznaniowość jest decydująca.

- - wylicza doktorantka.

Matura po raz trzeci?

Katarzyna Bolęba-Bocheńska przyznaje, że nie wyklucza kolejnego podejścia do egzaminu dojrzałości - tym razem już po obronie doktoratu. Do tego czasu wiele może się zmienić, a patrząc na jej dotychczasowe maturalne przygody, wyniki mogą być ciekawe.

- - mówi dziś. Maturzystom zaś radzi, by sprawdzali swoje prace i byli czujni. I wciąż szuka lepszego pomysłu na maturę.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj