Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę ministra, że z art. 70 ust. 5 Konstytucji zapewnia autonomię szkół wyższych na zasadach określonych w ustawie". Nakłada to na władze obowiązek poszanowania autonomii i nieingerowania w działalność szkół wyższych. Z drugiej strony, autonomia umożliwia nieskrępowany rozwój badań naukowych i twórczości artystycznej oraz realizację prawa do nauki.

Reklama

Bodnar tłumaczy, że przejawem autonomii jest m.in. określanie zasad polityki kadrowej, co pozostaje w bezpośrednim związku z wolnością prowadzenia badań naukowych i ich rzetelnością. Oznacza to m.in., że niezgodne z prawem jest wywieranie wpływu przez podmioty zewnętrzne względem uczelni, w tym też przez organy nadzoru nad uczelnią, na to, kto winien być jej pracownikiem.

Autonomia szkół wyższych oznacza również prawo do samodzielnego kształtowania zasad funkcjonowania, m.in. poprzez wydawanie aktów wewnętrznych regulujących prawa i obowiązki studentów, takich jak zarządzenia Rektora.

Mając na uwadze powyższe, pragnę wskazać, że w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich działania względem uczelni wyższych, o których wspominał Pan na antenie TVP Info, tj. pociągnięcie do odpowiedzialności władz uczelni za sposób organizacji zajęć w dniu 28 października br., zapowiedź ograniczenia finansowania uczelni ze środków publicznych czy ingerowanie w kwestię zatrudnienia jednego z pracowników UAM, stanowią przykład bezprawnej ingerencji w autonomię uczelni wyższych – napisał Adam Bodnar do ministra Przemysława Czarnka.

A uczelnie mają obowiązek nie tylko kształcenia studentów i prowadzenia badań naukowych, ale także kształtowania postaw obywatelskich, m.in. dbania o rozwój odpowiedzialnych, świadomych społecznie, zaangażowanych i myślących samodzielnie studentów - podkreślił RPO.

W czwartek szef resortu edukacji i nauki ocenił, że rektorzy zachęcający studentów i nauczycieli akademickich do brania udziału w manifestacjach przyczyniają się do zwiększenia zagrożenia pandemią koronawirusa. Zapowiedział także, że będzie podejmował leżące w jego kompetencji decyzje wobec 15 uczelni, w których wprowadzono tzw. godziny rektorskie, by umożliwić studentom wzięcie udziału w strajku.

W piątek w TVP1 Czarnek przekazał, że w czwartek prowadził rozmowy z niektórymi rektorami. Naprawdę co do tego byliśmy zgodni - nie możemy podejmować decyzji, które jeszcze bardziej podgrzewają to, co się dzieje i powodują ogromne zagrożenie pandemiczne - powiedział. Podkreślił, że jest "zbudowany" przeprowadzoną rozmową. Jestem przekonany, że również tych 15 rektorów, którzy podjęli taką decyzję - nieroztropną, niedopowiedzianą - nie będzie już takich decyzji podejmowało - powiedział.

Zapewnił przy tym, że nie chodzi tutaj o "autonomię uczelni". Autonomia uczelni jest absolutną świętością, to jest potrzebne każdej uczelni w każdym państwie i ona będzie zachowana, natomiast ja mówiłem - również wczoraj - o wszystkich działaniach, które minister edukacji i nauki ma w swojej palecie, zgodnej z prawem. To nie jest żadne szantażowanie, tylko wskazanie, że tam, gdzie będzie łamane prawo i tam gdzie będą tak skrajnie nieodpowiedzialne decyzje, tam niestety minister będzie musiał reagować. Jestem przekonany, że rektorzy to dokładnie rozumieją, a wczorajsze moje rozmowy to potwierdzają - powiedział Czarnek.

Reklama

Zdaniem ministra obecna liczba zachorowań "to już niestety efekt tego, co działo się w ciągu ostatnich dwóch tygodni". W tym kontekście przywołał liczącą 100 tys. osób marcową manifestację w Madrycie, która jego zdaniem "doprowadziła do tragedii narodu hiszpańskiego".

To wszystko naprawdę idzie w fatalnym kierunku. Niestety w ten sposób, poprzez tego rodzaju zgromadzenia, brak zastosowania się do obostrzeń prowadzimy do czegoś, czego nie chcę nazywać po imieniu, do wielkiej tragedii i radykalnego wzrostu zachorowań na koronawirusa. Będzie umierało codziennie więcej osób przez tego typu nieodpowiedzialne zachowanie - stwierdził.

Protesty, które od czwartku trwają w całym kraju, są pokłosiem orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który uznał aborcję z powodu przesłanki embriopatologicznej za niezgodną z konstytucją. Demonstracje organizowane są codziennie w wielu miastach w całym kraju.