Dziennik Gazeta Prawana logo

Reforma edukacji. "Cele od początku miały naturę polityczną i nie wynikały z analizy systemu"

4 października 2019, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
szkoła nauczyciel
szkoła nauczyciel/Shutterstock
Wydaje nam się, że im ciężej dzieci pracują, tym lepiej dla nich. Nic bardziej błędnego - mówi Mikołaj Herbst w rozmowie z "DGP".

Mikołaj Herbst - doktor habilitowany nauk ekonomicznych, adiunkt w Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych na UW. Specjalizuje się w problematyce ekonomii edukacji i rozwoju regionalnego.

DGP: Jesteśmy w dziwnym punkcie: już po wielkiej reformie, choć kurz jeszcze nie opadł. Co dziś wiemy o stanie naszego systemu edukacji?

Mikołaj Herbst: Trudno sprawiedliwie ocenić polską szkołę. Mam wrażenie, że jest to nadal dość sprawnie działająca instytucja, ale często zagubiona w tym, co robi. Jest jak uczeń, który dostaje przyzwoitą ocenę na sprawdzianie, mimo że kompletnie nie rozumie zadawanych mu pytań. W chaosie ciągłych zmian straciliśmy zdolność do zadawania pytań fundamentalnych, takich jak „po co nam edukacja?” albo „jakim człowiekiem powinien być absolwent szkoły?”. Oczywiście każdy uczeń, nauczyciel czy dyrektor szkoły może próbować sam odpowiedzieć na te pytania, ale nie mam poczucia, że państwo do tego zachęca. Rząd stoi na stanowisku, że najważniejsze reformy polegają na przestawianiu ławek i zmianie tabliczek na budynkach, a nie na zadawaniu kluczowych pytań.

Może była to potrzebna reforma, tylko źle wdrożona?

Nie.

Dlaczego?

Zarówno z powodów fundamentalnych, o których wspomniałem przed chwilą, jak i z powodu stylu jej wprowadzania. Aroganckiego, siłowego. O ile w trakcie przygotowań do zmiany wskazywano na realne problemy edukacji i próbowano, choćby dla celów propagandowych, powiązać je z kolejnymi planowanymi reformami, o tyle w późniejszych miesiącach nawet nie pozorowano już debaty publicznej. Cele tej reformy od początku miały raczej naturę polityczną i nie wynikały z analizy systemu edukacji.

PEŁNA WERSJA TEKSTU W ELEKTRONICZNYM WYDANIU "DGP">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj