Dziennik Gazeta Prawana logo

Od września szkoła wychowa patriotycznie. "Może okazać się to realizowaniem wartości antydemokratycznych"

10 lipca 2019, 06:38
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
szkoła1
szkoła1/Shutterstock
– Wytyczone kierunki będą nie do zrealizowania w zatłoczonych szkołach – komentują eksperci ogłoszone przez MEN kierunki polityki oświatowej państwa na rok 2019/2020.

Co roku na podstawie art. 60 ustawy – Prawo oświatowe minister edukacji narodowej ustala kierunki realizacji polityki oświatowej państwa na dany rok szkolny. Minister określa również zadania z zakresu nadzoru pedagogicznego dla kuratorów oświaty. W nadchodzącym roku szkolnym Ministerstwo Edukacji Narodowej chce postawić na: profilaktykę uzależnień, wychowanie do wartości przez kształtowanie postaw obywatelskich i patriotycznych, wdrażanie nowej podstawy programowej kształcenia ogólnego, rozwijanie kreatywności, przedsiębiorczości, kompetencji cyfrowych i matematycznych oraz wdrażanie nowych podstaw programowych kształcenia w zawodach szkolnictwa branżowego.

Eksperci zgodnie podsumowują ten plan, w przypadku większości punktów, jako potrzebny, ale niewykonalny. Zwłaszcza w obliczu sytuacji, która czeka szkoły we wrześniu. – – mówi wiceprzewodniczący ZNP Krzysztof Baszczyński.

Najwięcej wątpliwości wśród ekspertów edukacyjnych budzi punkt drugi – o wychowaniu do wartości. Minister Dariusz Piontkowski podczas konwencji programowej PiS w Katowicach mówił, że „polska szkoła ma nie tylko uczyć, ale też wychowywać”. – – mówi Wojtek Gawlik, aktywista związany m.in. z Fundacją Edu-Klaster. Podobnie uważa Zofia Grudzińska, współzałożycielka i koordynatorka Ruchu Społecznego Obywatele dla Edukacji: –

Niepokój nauczycieli dotyczący tego punktu wiąże się też ze świeżo utworzonym stanowiskiem pełnomocnika rządu ds. wspierania wychowawczej funkcji szkoły i placówki.

Zdaniem Krzysztofa Baszczyńskiego to najbardziej zbędne stanowisko, jakie powołał minister edukacji. – – mówi. Jak dodaje, powołanie rzecznika ubezwłasnowolni szkołę i nauczycieli. – – dodaje.

Punkt dotyczący realizacji podstawy programowej inicjatywa „NIE dla chaosu w szkole” nazywa ponurym żartem z nauczycieli. Jak przypomina Zofia Grudzińska, podstawy programowe w trybach konsultacji społecznych były poddawane zmasowanej krytyce. Ich zdanie potwierdziła w ostatnim raporcie NIK. –– mówi.

Zdaniem ekspertów wątpliwa jest także realizacja pozostałych punktów. Powodów jest kilka. Przede wszystkim nie pozwolą na to zatłoczone szkoły średnie, a w rozwijaniu kompetencji cyfrowych także brak pieniędzy na wyposażenie pracowni oraz problemy lokalowe szkół. Do tego dochodzą problemy systemowe. Jak mówi Wojtek Gawlik, rozwijanie kreatywności, przedsiębiorczości i kompetencji cyfrowych uczniów jest od zawsze wpisane w podstawę programową, więc nie jest to żadne odkrycie. Podobnie jest z kompetencjami matematycznymi. –– twierdzi.

MEN nie odniósł się do pytań wysłanych przez DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj