Mówiąc o reformie edukacji i potrzebie zmian w systemie oświaty w Polsce najczęściej podkreśla się kwestię niskich zarobków nauczycieli. Choć MEN przekonuje, że ponad 1/3 pedagogów przekroczyła drugi próg podatkowy, nauczyciele tłumaczą, że to nie kwestia godnego wynagradzania, ale pracy na dwa etaty.
Nic dziwnego, że to właśnie na płace w oświacie nauczyciele narzekają najbardziej. Co jeszcze rozczarowało ich w edukacji w 2025 roku?
Nauczyciele narzekają na zarobki. Nie tylko one frustrują
Przy okazji niemal każdej dyskusji na temat podniesienia wynagrodzeń nauczycieli pojawia się kwestia niedofinansowania szkół w ogóle i tego, że zawód ten utracił swój prestiż. Pedagodzy przekonują, że problemem jest stres towarzyszący pracy w szkole, rosnąca biurokracja i fakt, że to, ile godzin spędzają przy tablicy nie odzwierciedla tego, ile naprawdę pracuje nauczyciel.
Gros obowiązków wykonują "po szkole", sprawdzając kartkówki, sprawdziany, zeszyty, przygotowując się do zajęć, tworząc konspekty lekcji czy poświęcając swój czas na rozmowy z rodzicami.
Pedagodzy narzekają również na przewlekłe zmęczenie i stres, często cierpią z powodu problemów z głosem, a gdy do tego dochodzi wypalenie zawodowe, nierzadko znikają z zawodu. Przeciwdziałać takiej sytuacji ma specjalne uprawnienie: urlop dla poratowania zdrowia.
Nauczyciele rozczarowani płacami w oświacie
Okazuje się, że tym, co najbardziej rozczarowało nauczycieli w ubiegłym roku są płace. Obietnice podniesienia wynagrodzeń i niespełnione oczekiwania zawiodły wielu pedagogów. Waloryzacja na poziomie kilku procent to za mało, by zadowolić tę grupę zawodową. Nauczyciele chcieliby zarabiać dwa razy więcej, ich zdaniem wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli powinno zostać powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w sektorze przedsiębiorstw.
I choć w sieci można przeczytać opinie o "darmozjadach", którzy pracują po kilkanaście godzin tygodniowo, nauczyciele przekonują, że ze swojej niskiej pensji nierzadko dofinansowują system nauczania. Zdecydowana większość nauczycieli dopłaca do swojej pracy. Niektórzy (jak wynika z ankiety przeprowadzonej na facebookowej grupie "Pokój Nauczycielski" na papier i toner do drukarki, pomoce dydaktyczne czy nagrody dla uczniów z własnej pensji przeznacza nawet kilkaset złotych miesięcznie.
Wprost mówią o patologii w systemie, w końcu ani pielęgniarki nie kupują "za swoje" rękawiczek i strzykawek, ani urzędnicy nie przychodzą do biura z ryzą papieru. W szkole ten system od lat nikogo nie dziwi. A nauczycielom - coraz mocniej doskwiera, zwłaszcza gdy słyszą, że przecież mają 2 miesiące wakacji i mnóstwo wolnych dni w roku.
To największe rozczarowania nauczycieli
Na stronach Związku Nauczycielstwa Polskiego opublikowano ranking dotyczący największych rozczarowań 2025 r. w edukacji. W ankiecie opublikowanej przez „Głos Nauczycielski” wzięło udział 1780 nauczycieli.
W grudniu zapytaliśmy nauczycieli odwiedzających stronę internetową glos.pl o to, co ich najbardziej rozczarowało w decyzjach rządu i resortu edukacji. Ułożyliśmy listę 10 braków i porażek, a potem poprosiliśmy nauczycieli, by stworzyli ranking najbardziej rozczarowujących decyzji i zaniechań
- czytamy na stronie Głosu Nauczycielskiego.
Ranking ujawnił, co najbardziej zawiodło pedagogów. Okazuje się, że najbardziej rozczarowujące były płace. Aż 24% wszystkich głosów oddano na "brak realnych podwyżek płac". Waloryzacja w postaci 5% nie zadowala nauczycieli, którzy postulowali o podwyżki w wysokości 12%.
19% głosów oddano na punkt dotyczący zamrożenia w Sejmie projektu obywatelskiego ZNP „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”.
Pedagodzy rozczarowani brakiem działań w sprawie podniesienia prestiżu zawodu
Na kolejnych miejscach listy największych rozczarowań znalazły się:
- brak zdecydowanych działań w sprawie odbudowy prestiżu nauczycieli
- błąd MEN ws. rozliczania godzin ponadwymiarowych.
Ponadto nauczycielom nie podoba się brak decyzji w sprawie przywrócenia prac domowych oraz fakt, że edukacja zdrowotna nie jest przedmiotem obowiązkowym.
Źródło: Głos Nauczycielski