Od nowego roku uczniów czekają wielkie zmiany w programach nauczania. MEN właśnie zakończył przyjmowanie uwag do projektu rozporządzenia z podstawami programowymi. Jak zapowiedziała minister Anna Zalewska, w sobotę będą odbywały się ostatnie prace ekspertów, a 14 lutego MEN opublikuje rozporządzenie formalnie wprowadzające dokumenty.

Z tego, co na razie pokazało ministerstwo, wynika, że bardzo wiele zmieni się w podstawie programowej do przedmiotu "wiedza o społeczeństwie". Dzisiejsi szóstoklasiści znają go w planie lekcji za dwa lata - dwie lekcje tygodniowo zaplanowano na VIII klasę podstawówki. Dotychczas WOS był realizowany od gimnazjum.

Co się zmieni?

Z podstawy programowej zniknie na przykład krytyczna analiza materiałów wyborczych - spotów, ulotek itd. Uczeń nie będzie też musiał orientować się, jakie partie obecnie są przy władzy, a jakie - w opozycji. Z lekcji nie dowie się też, w jaki sposób są przyjmowane w Polsce ustawy. Podstawa nie będzie również uczyć o służbie cywilnej - do tej pory uczeń musiał wiedzieć, jakimi zasadami w swojej służbie powinien kierować się urzędnik - ani o wadach współczesnej demokracji, takich jak populizm i demagogia. W zamian nastolatek będzie za to musiał znać urzędującego prezydenta i ministrów, a także wykazać, że decyzje podejmowane w resortach mają wpływ na jego życie.

Co ciekawe, choć w nowej podstawie zachowano naukę o gminach, powiatach i województwach, zrezygnowano z działu ogólnie charakteryzującego samorząd. Uczeń nie będzie więc potrafił uzasadnić, po co jest samorządność i samorządy. Nie zrozumie takich pojęć jak decentralizacja i pomocniczość - rozumianych w odniesieniu do samorządu.

Podstawa mocno okroiła dział związany ze sprawami międzynarodowymi. Uczeń nadal będzie musiał orientować się w działalności Polski w ONZ, UE i NATO, ale już proces integracji europejskiej pozna wyłącznie przez pryzmat życiorysów Ojców Europy i korzyści związanych z obecnością Polski w Unii: dla pracowników i podróżnych. Dotychczas musiał poznać cele i etapy integracji, znać najważniejsze instytucje i rozróżniać, czym się zajmują a także wyrobić sobie opinię na temat tego, czy członkostwo w UE jest dla nas korzystne, i czy warto dalej poszerzać wspólnotę.

Po przejściu przez nowy program, uczeń nie będzie uzasadniać potrzeby pomocy humanitarnej, nie dowie się o globalizacji i nie będzie oceniał jej skutków, nie oceni sytuacji imigrantów i uchodźców, a także nie będzie rozważał, jak jego zachowania - oszczędzanie wody i energii, przemyślane zakupy - wpływają na życie innych ludzi. Nie dowie się, czym różni się gospodarka rynkowa od centralnie sterowanej, nie pozna takich pojęć jak: popyt, podaż, inflacja, równowaga na rynku, konkurencja i monopol, PKB, recesja, wzrost gospodarczy. Nie pozna także zasad działalności giełdy papierów wartościowych, banku centralnego, banków komercyjnych, nie dowie się, co to są podatki, jakie są ich rodzaje, ani co to jest szara strefa, PIT, ulga podatkowa, 1% na KRS.

Do listy tematów poruszanych na lekcjach dojdzie za to cały dział poświęcony rodzinie. Uczeń będzie musiał charakteryzować rodzinę jako grupę społeczną, rozmawiać o wartościach w jego rodzinie, analizować prawa i obowiązki dzieci. W nowej podstawie pojawiają się też tematy związane ze szkołą. Uczeń będzie musiał charakteryzować strukturę polskiego systemu edukacyjnego i funkcję szkoły w systemie edukacji. Zajmie się też rolą samorządu uczniowskiego i prawami ucznia. Podobnie jak do tej pory, na WOS zaplanuje też swoją dalszą ścieżkę edukacji. Wśród poszerzonych w podstawie treści znalazły się Prawa Człowieka i dział pokazujący nieletnich wobec prawa. Z działu o wspólnocie narodowej wypadło zaś wspomnienie o Polonii i podtrzymywaniu więzi z ojczyzną.

- Zmiana na dobre to dwie godziny tygodniowo, szkoda, że dopiero w klasie 8, a nie 7. Większość tych treści można realizować w formie projektu, warsztatów, a nie wykładowych lekcji. Problem jest w czasie, znowu proporcje treści do czasu są zaburzone - uważa nauczycielka analizująca dla nas podstawę z WOS.