Przewodniczący sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży powiedział w radiowej Trójce, że jest załamany po zapoznaniu się z nową podstawą programową.– stwierdził.
– dodał. W ocenie Grupińskiego, podstawa programowa "pełna jest bałaganu, chaosu, a uczy dzieci i młodzież jedynie odtwórczego podejścia".
Pytany czy jeśli PO doszłoby do władzy to powrócą gimnazja, a podstawa zostanie zmieniona odparł, że byłaby to kwestia poważnej decyzji. powiedział.
Minister edukacji Anna Zalewska podpisała we wtorek rozporządzenie dot. nowej podstawy programowej, które będą obowiązywały w szkole podstawowej od września. Podstawa programowa kształcenia ogólnego to rozporządzenie ministra edukacji, w którym jest opisane, co uczeń powinien umieć z danego przedmiotu po danym etapie edukacyjnym. Programy nauczania i podręczniki muszą być z nią zgodne. Nauczyciel ma obowiązek realizacji treści zawartych w podstawie. MEN podkreśla, że nowa podstawa jest nowoczesna ale szanuje przeszłość i historię.
Grupiński przypomniał w czwartek, że PO uczestniczy w zbiórce podpisów pod wnioskiem o referendum oświatowe. – przekazał.
Pytany czy referendum ma sens i może doprowadzić do cofnięcia zmian odparł, że "wierzy w pewien sens protestu, który wyraża się poprzez składanie podpisów pod wnioskiem". - – dodał.
W skład komitetu inicjatywy obywatelskiej wchodzą przedstawiciele partii politycznych, stowarzyszeń, organizacji i ruchów społecznych. Inicjatorem akcji jest Związek Nauczycielstwa Polskiego. W referendum Polacy mieliby odpowiedzieć na pytanie: "Czy jest pan/pani przeciwko reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku". Aby złożyć obywatelski wniosek o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum, jego inicjatorzy muszą zebrać co najmniej 500 tys. podpisów. Uchwałę w sprawie referendum ogólnokrajowego Sejm podejmuje większością głosów.