Jak poinformowało w piątek MEN ministra Barbara Nowacka podpisała rozporządzenie dotyczące prac domowych. "Od kwietnia w szkołach podstawowych prace domowe - z wyjątkiem ćwiczeń usprawniających motorykę małą w klasach I-III - będą nieobowiązkowe i nieoceniane" – napisano na portalu X.
Nie wszystkim jednak nowe zarządzenie się podoba.
Na przykład zdaniem przedstawicieli ZNP, "zakaz zadawania prac domowych ingeruje w autonomię nauczyciela". Odbiera nauczycielowi prawo do wyboru stosowanych przez niego metod dydaktycznych, podważa jego kompetencje i ogranicza możliwość realizacji celów dydaktycznych. W miejsce takiej ingerencji w metodykę nauczania lepsze byłoby wydanie rekomendacji, wytycznych jak lepiej wykorzystać samodzielną pracę ucznia - przekazała nam rzeczniczka ZNP Magdalena Kaszulanis.
Zamiast likwidować prace domowe, należy je ograniczyć. Zdaniem ZNP, jeśli nauczyciel może zadać uczniowi pracę domową, to należy również umożliwić uczniowi uzyskanie oceny z odrobionej pracy – dodała.
Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.