W całym kraju test składał się z 25 identycznych zadań. Trwał 60 minut, można za niego uzyskać do 40 pkt. Składał się z dwóch części – matematycznej i humanistycznej.
– Z pierwszych rozmów uczniów z nauczycielami wynika, że najwięcej problemów sprawiała im część matematyczna – mówi nam Elżbieta Jeleń, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Radzyminie.
Dla tych uczniów, którzy wybierają się do gimnazjum w swoim rejonie, ten egzamin nie ma właściwie znaczenia. Nawet jeśli uczeń odda pustą kartkę, przyporządkowane mu gimnazjum nie może odmówić jego przyjęcia. Uczeń musi jednak wziąć udział w teście. – Pozytywne wyniki z przedmiotów i przystąpienie do egzaminu są warunkiem ukończenia szkoły podstawowej – wyjaśnia Andrzej Rafa, dyrektor wydziału strategii edukacyjnej w Kuratorium Oświaty w Katowicach.
Jeśli jednak rodzice chcą posłać dziecko do innego, zwykle lepszego lub profilowanego gimnazjum, o dostaniu się zdecydują wolne miejsca, oceny z poszczególnych przedmiotów oraz właśnie wyniki końcowego egzaminu.
W przyszłości będzie on trudniejszy. Obowiązujące już rozporządzenie ministra edukacji narodowej przesądza, że obecni drugoklasiści będą zdawać go na nowych zasadach. Zamiast jednego ogólnego testu uczniowie napiszą trzy sprawdziany. W pierwszym dniu z języka polskiego, historii i wiedzy o społeczeństwie. W drugim zajmą się matematyką i przyrodą, a w trzecim, co jest całkowitą nowością, językiem obcym. Pierwszy sprawdzian według nowych zasad odbędzie się w 2015 roku.
Dziennikarz z wykształcenia prawnik, ukończył też studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim z zakresu Prawa Europejskiego. Zanim trafił do redakcji kilka lat pracował w administracji rządowej w tym Rządowym Centrum Legislacji i Ministerstwie Obrony Narodowej. Od 2003 r. jest członkiem Polskiego Towarzystwa Legislacji. W redakcji pisze o problemach dotyczących żołnierzy zawodowych i rezerwistów. Na bieżąco monitoruje również kwestie związane z zatrudnieniem i wynagrodzeniem nauczycieli. Porusza też problemy samorządów dotyczące stosowania przepisów oświatowych. W zakresie swoich obowiązków ma również zatrudnienie i płace w całej administracji publicznej.