Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef Nowoczesnej: Szkoła jest po to, by zajmować się nauką, a nie propagandą

19 sierpnia 2022, 17:47
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Adam Szłapka
<p>Adam Szłapka</p>/Newspix
"Szkoła jest po to, by zajmować się nauką, a nie propagandą" - podkreślił w piątek na konferencji prasowej szef Nowoczesnej Adam Szłapka. Dodał, że środki, który zostały wydane na podręcznik do HIT prof. Roszkowskiego powinny zostać zwrócone do budżetu państwa.

 – podkreślił w piątek na konferencji prasowej w Poznaniu szef Nowoczesnej Adam Szłapka odnosząc się do podręcznika "Historia i teraźniejszość" prof. Wojciecha Roszkowskiego.

Szłapka krytycznie o HiT-cie Czarnka

Szłapka podkreślił, że poza – jak mówił – aspektami propagandowymi, podręcznik ten został wydany w celu czysto biznesowym. – mówił.

W opinii Szłapki podręcznik "Historia i teraźniejszość" jest "niemądry, źle skonstruowany". Jak wskazał, "jeżeli czas którym się zajmuje, zakres dat to jest do 1979 roku, a teksty opatrzone są zdjęciami Jarosława Kaczyńskiego, czy Andrzeja Dudy, to – bardziej merytorycznie chyba byłoby wsadzić tam zdjęcie Andrzeja Dudy z przedszkola".

– dodał.

Szef Nowoczesnej odnosząc się do zamieszczonych w podręczniku treści dotyczących procedury in vitro zaznaczył, że w tym kontekście podręcznik jest "nikczemnością".

 – powiedział Szłapka.

Szef Nowoczesnej zaznaczył, że "ten podręcznik, pseudo podręcznik w całości nadaje się na przemiał. Osoby, które są odpowiedzialne za wyprodukowanie tego gniota, nikczemnego, śmiesznego, głupiego, powinny z własnych środków te pieniądze do budżetu państwa zwrócić".

Zaapelował również do dyrektorów szkół, "żeby po prostu nie korzystali z tej ulotki, broszury propagandowej Prawa i Sprawiedliwości".

W trakcie konferencji Nowoczesna zapowiedziała także protest przeciwko tej publikacji, który ma się odbyć 4 września w Warszawie przed siedzibą ministerstwa edukacji i nauki.

Kontrowersje wzbudza wiele fragmentów podręcznika do przedmiotu historia i teraźniejszość, m.in ten z rozdziału "Kultura i rodzina w oczach Zachodu". Czytamy w nim m.in.: "Coraz bardziej wyrafinowane metody odrywania seksu od miłości i płodności prowadzą do traktowania sfery seksu jako rozrywki, a sfery płodności jako produkcji ludzi, można powiedzieć hodowli. Skłania to do postawienia zasadniczego pytania: kto będzie kochał wyprodukowane w ten sposób dzieci? Państwo, które bierze pod swoje skrzydła tego rodzaju +produkcję+? Miłość rodzicielska była i pozostanie podstawą tożsamości każdego człowieka, a jej brak jest przyczyną wszystkich prawie wynaturzeń natury ludzkiej. Ileż to razy słyszymy od ludzi wykolejonych: nie byłem kochany w dzieciństwie, nikt mi nic nie dał, więc sam sobie muszę brać.". Zarzucono mu m.in., że są to sformułowań, które mogą uderzać w godność dzieci poczętych w wyniku in vitro i ich rodziców.

Minister Czarnek zapytany na antenie Polsat News o to, czy fragment o "produkcji dzieci" należałoby usunąć z podręcznika prof. Roszkowskiego, powiedział:  – zapewnił. Ocenił, że słowa z podręcznika zostały wyrwane z kontekstu i wsadzono słowa, których tam nie ma. 

autor: Anna Jowsa

ajw/ godl/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj