– podkreślił w piątek na konferencji prasowej w Poznaniu szef Nowoczesnej Adam Szłapka odnosząc się do podręcznika "Historia i teraźniejszość" prof. Wojciecha Roszkowskiego.
Szłapka krytycznie o HiT-cie Czarnka
Szłapka podkreślił, że poza – jak mówił – aspektami propagandowymi, podręcznik ten został wydany w celu czysto biznesowym. – mówił.
W opinii Szłapki podręcznik "Historia i teraźniejszość" jest "niemądry, źle skonstruowany". Jak wskazał, "jeżeli czas którym się zajmuje, zakres dat to jest do 1979 roku, a teksty opatrzone są zdjęciami Jarosława Kaczyńskiego, czy Andrzeja Dudy, to – bardziej merytorycznie chyba byłoby wsadzić tam zdjęcie Andrzeja Dudy z przedszkola".
– dodał.
Szef Nowoczesnej odnosząc się do zamieszczonych w podręczniku treści dotyczących procedury in vitro zaznaczył, że w tym kontekście podręcznik jest "nikczemnością".
– powiedział Szłapka.
Szef Nowoczesnej zaznaczył, że "ten podręcznik, pseudo podręcznik w całości nadaje się na przemiał. Osoby, które są odpowiedzialne za wyprodukowanie tego gniota, nikczemnego, śmiesznego, głupiego, powinny z własnych środków te pieniądze do budżetu państwa zwrócić".
Zaapelował również do dyrektorów szkół, "żeby po prostu nie korzystali z tej ulotki, broszury propagandowej Prawa i Sprawiedliwości".
W trakcie konferencji Nowoczesna zapowiedziała także protest przeciwko tej publikacji, który ma się odbyć 4 września w Warszawie przed siedzibą ministerstwa edukacji i nauki.
Kontrowersje wzbudza wiele fragmentów podręcznika do przedmiotu historia i teraźniejszość, m.in ten z rozdziału "Kultura i rodzina w oczach Zachodu". Czytamy w nim m.in.: "Coraz bardziej wyrafinowane metody odrywania seksu od miłości i płodności prowadzą do traktowania sfery seksu jako rozrywki, a sfery płodności jako produkcji ludzi, można powiedzieć hodowli. Skłania to do postawienia zasadniczego pytania: kto będzie kochał wyprodukowane w ten sposób dzieci? Państwo, które bierze pod swoje skrzydła tego rodzaju +produkcję+? Miłość rodzicielska była i pozostanie podstawą tożsamości każdego człowieka, a jej brak jest przyczyną wszystkich prawie wynaturzeń natury ludzkiej. Ileż to razy słyszymy od ludzi wykolejonych: nie byłem kochany w dzieciństwie, nikt mi nic nie dał, więc sam sobie muszę brać.". Zarzucono mu m.in., że są to sformułowań, które mogą uderzać w godność dzieci poczętych w wyniku in vitro i ich rodziców.
Minister Czarnek zapytany na antenie Polsat News o to, czy fragment o "produkcji dzieci" należałoby usunąć z podręcznika prof. Roszkowskiego, powiedział: – zapewnił. Ocenił, że słowa z podręcznika zostały wyrwane z kontekstu i wsadzono słowa, których tam nie ma.
autor: Anna Jowsa
ajw/ godl/