Szef MEiN był pytany m.in. o deklarację burmistrza Ustrzyk Dolnych Bartosza Romowicza, który powiedział, że zakazał dyrektorowi Liceum Ogólnokształcącego, które podlega pod samorząd, korzystania z podręcznika do nowego przedmiotu szkolnego Historia i Teraźniejszość.
Minister edukacji i nauki uczestniczył w czwartek późnym wieczorem w spotkaniu zorganizowanym na Twitterze w "pokoju" #MuremZaPolskimMundurem. Twitter Spaces, czyli tzw. pokoje na Twitterze to opcja zdalnej, prowadzonej na żywo rozmowy.
Czarnek przywołuje cytat z filmu "CK Dezerterzy"
– powiedział minister.
– dodał.
Szef MEiN: To nauczyciel decyduje...
Minister wyjaśniał, że w przepisach prawa nie ma wymogu stosowania takiej albo innej książki, takiego albo innego podręcznika. Wskazał, że to nauczyciel decyduje o tym, w jaki sposób realizuje podstawę programową, przy pomocy jakich narzędzi dydaktycznych, pomocy dydaktycznych”.
– zaznaczył szef MEiN.
Ministerstwo edukacji i nauki – jak podkreślił minister - jest od tego, żeby tworzyć podstawy programowe konkretnego przedmiotu. - wskazał.
– zaznaczył minister. Dodał, że praktyka jest taka, iż 80 proc. nauczycieli, niezależnie jaki to przedmiot korzysta z podręczników.
Kontrowersje wokół podręcznika do HiT. "Będą procesy"
Nawiązując do kontrowersji wokół podręcznika do HIT autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego, stwierdził, że "jest rzecz absolutnie skandaliczna, niebywała; pewnie będzie się kończyła wieloma procesami".
– dodał.
Szef MEiN stwierdził, że wszystko to świadczy o tym, że sam przedmiot Historia i Teraźniejszość jest absolutnie konieczny.
Czarnek: Podręcznik zdenerwował postkomunistów i resortowe dzieci
Przedmiot ten – jak kontynuował – "strasznie zdenerwował lewactwo i cały obóz liberalny, który ma wiele na sumieniu, jest postkomunistyczny”. – dodał.
Minister zaakcentował, że przedmiot rusza od 1 września, a podręczników do jego prowadzenia będzie więcej. – powiedział Czarnek.
Wyjaśniał, że ideą przedmiotu historia i teraźniejszość jest to, by wszyscy, a nie tylko te kilka procent uczniów, którzy wybierają historię czy wos na maturze uczyli się historii najnowszej.
Chodzi o to – jak kontynuował, żeby młodzi ludzie wiedzieli, "kto to są żołnierze niezłomni, co to jest powstanie antykomunistyczne, kto był największą ofiarą drugiej wojny światowej, (…) co się działo w roku 1956, co się działo w roku 1968, 1970, kim był Jaruzelski, (…) co się działo w latach 60. i 70. w Kościele Katolickim, (...) co się działo w roku 1980, 1981; w końcu na czym polegała również zdrada roku 1989 przy całym dobrodziejstwie, które się zdarzyło" - wskazał.
Historia i Teraźniejszość
Nowy przedmiot szkolny historia i teraźniejszość ma wejść do szkół ponadpodstawowych od 1 września tego roku.
Burmistrz Ustrzyk Dolnych Bartosz Romowicz zakazał dyrektorowi Liceum Ogólnokształcącego, które podlega pod samorząd, korzystania z podręcznika do nowego przedmiotu szkolnego Historia i Teraźniejszość prof. Roszkowskiego.
– powiedział PAP Romowicz. Podkreślił, że samorząd jest organem prowadzącym liceum. "Muszę zatem dbać o całość, o uczniów, nauczycieli i personel. Dlatego uznałem w tym momencie, że to jest ważna rzecz i zabroniłem dyrektorowi, aby ten podręcznik był wykorzystywany w naszej placówce" – dodał Romowicz. Zaznaczył, że poprosił dyrektora, aby materiały do tego przedmiotu były przygotowywane przez nauczyciela w oparciu o podstawę programową, ale na bazie innych materiałów. Jak dodał Romowicz, dyrektor liceum zapowiedział, że zrealizuje to polecenie.
Burmistrz Ustrzyk Dolnych: To jest szczucie dzieci na inne dzieci
W ocenie burmistrza Ustrzyk, nikt o „zdrowych zmysłach nie chciałby uczyć z tego podręcznika”. – zaznaczył Romowicz.
Burmistrz dodał, że szkoła ma przekazywać wiedzę i pokazywać wzorce zachowania. „Ma rozwijać talenty dzieci, uczyć miłości do ojczyzny i szacunku do jej historii. Ale twierdzę też, że szkoła nie ma prawa wpływać na światopogląd uczniów, ukierunkowując go w konkretną stronę. Tym bardziej nie może tego robić w stronę poglądów aktualnie rządzącej w Polsce klasy politycznej” – przekonuje.
W ocenie Romowicza, młodzież w Polsce nie da sobie włożyć do głowy bzdur, które znajdują się w podręczniku do HiT. – powiedział burmistrz Ustrzyk.
Romowicz jest burmistrzem Ustrzyk Dolnych od dwóch kadencji. Pierwszy raz został wybrany w 2014 r., cztery lata później uzyskał reelekcję w pierwszej turze. W wyborach startował z własnego komitetu wyborczego. W przeszłości należał m.in. do PSL, obecnie jest pełnomocnikiem partii Polska 2050 na Podkarpaciu.
Autorzy: Katarzyna Lechowicz-Dyl, Wojciech Huk