Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek w czwartek w Radiu Wrocław był pytany o fake newsy i manipulacje oraz ich wpływ poprzez media społecznościowe na uczniów; w tym kontekście padło pytanie: czy szkoła będzie z takim młodym człowiekiem rozmawiać i będzie mu tłumaczyć jak ten świat wygląda i jak wyglądać powinien?
Młodzi łatwi do zmanipulowania?
- - powiedział Czarnek.
Ocenił, że edukacja ostatnich 25 lat, a nawet od 1989 roku, niestety doprowadziła do tego, że młody człowiek dzisiaj nie ma świadomości swoich korzeni, nie ma świadomości swojej tożsamości, nie ma świadomości swojej historii, zwłaszcza tej ostatniej, z drugiej połowy XX wieku i dlatego jest łatwy do zmanipulowania.
- - mówił minister.
Jego zdaniem media społecznościowe i internet mają obecnie wielką siłę, dlatego tym bardziej trzeba stawiać na edukację klasyczną w szkole, na edukację patriotyczną i historyczną, żeby człowiek miał świadomość swoich korzeni i tożsamości.
Nauka religii
Pytany o naukę religii Czarnek odparł, że sprzeciwia się tezie, iż jest problem z religią.
- - powiedział Czarnek.
Wyjaśnił, że resort chce doprowadzić do sytuacji, że jeśli ktoś nie chce chodzić na religię, bo religia nie jest, nie była i nigdy nie będzie obowiązkowa, to będzie musiał chodzić na etykę, bo na etyce musi dostać informacje na temat systemu wartości, który leży u podstaw tego społeczeństwa i systemu wartości, który rządzi życiem w tym społeczeństwie.
- - podkreślił minister edukacji i nauki.
Ks. Boniecki niekatolicki?
Przy okazji minister Czarnek stwierdził także, że "ks. Boniecki to nie jest Kościół katolicki czy chrześcijański, to jest jakiś kościół neoprotestancki. Bo to nic wspólnego z 10 przykazaniami bożymi nie ma".
- - zastrzegł szef MEiN.
Na te słowa odpowiedział publicysta Tomasz Terlikowski.
"Tą wypowiedzią Czarnek pokazał, że nie ma pojęcia o własnym wyznaniu, kjtóre tak bardzo chce propagować. Tak się bowiem składa, że aby kogoś wykluczyć z Kościoła katolickiego trzeba przedstawić jasny dowód, że odrzuca on którykolwiek z dogmatów, że kwestionuje on jedną z prawd wiary. Ks. Adam Bobniecki nigdzie tego nie robił. A już kompletnie kuriozalne jest uznanie, że nie jest on chrześcijaninem, bowiem - według każdej możliwej definicji - chrześcijaninem jest każdy, kto wyznaje, że Jezus Chrystus jest Wcielonym Słowem, jest Panem i Zbawicielem. Kościoły neoprotestanckie też są zatem chrześcijańskie, czego - jak się zdaje - minister Czarnek jako osoba - nie wie. Czy dr hab. Czarnek ma jakikolwiek dowód na to, że ks. Adam Boniecki taką prawdę odrzuca? A może on po prostu nie ma pojęcia, czym jest chrześcijańskwo, czym jest protestantyzm i neoprotestantyzm, co oznacza przynależność do Kościoła i plecie, co mu ślina na język przyniesie, szkodząc przy okazji Kościołowi, prawicy i polskiej edukacji?" - napisał Tomasz Terlikowski, komentując słowa ministra.