Dziennik Gazeta Prawana logo

Koronawirus w edukacji. Nauczyciele: Biurokracja ważniejsza od uczniów

28 kwietnia 2020, 06:41
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Szkoła lekcje online
<p>Szkoła lekcje online</p>/ShutterStock
Dyrektorzy placówek oświatowych skarżą się na kuratoria i zamierzają wystosować apel do resortu edukacji. 

– mówi Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, które szykuje apel do MEN. Chcą się poskarżyć m.in. na obowiązek wypełniania ankiet przysyłanych przez kuratoria. Zdaniem dyrektorów i nauczycieli, dla urzędników ważniejsze niż sami uczniowie staje się zbieranie "dowodów”, że się ich w ogóle uczy.

Mechanizm jest taki – resort edukacji prosi o sprawozdanie kuratorium, jak działa zdalna edukacja, kuratorium zbiera dane od dyrektorów, ci w związku z tym każą nauczycielom prowadzić rozbudowaną dokumentację, a na samym końcu nauczyciele częstokroć muszą mieć namacalne dowody od uczniów, co często spada na głowę rodziców.

– mówi jedna z nauczycielek warszawskiej podstawówki.

A oto przykłady wymagań, jakie otrzymują nauczyciele: "druk godzin ponadwymiarowych do wypełnienia; proszę, aby były wpisane dodatkowe zajęcia, które rzeczywiście były przeprowadzone i ich odbycie zostało udokumentowane wpisem do dziennika”; "działając zgodnie z Rozporządzeniem MEN, będą rozesłane Państwu przez przewodniczących zespołu tabele, w których należy wpisywać planowane na kolejny tydzień treści do zrealizowania w poszczególnych klasach wraz z informacją o formie zajęć” albo "prosimy pamiętać o cotygodniowych raportach: informacja dot. dzieci nielogujących się, z którymi nie ma żadnego kontaktu powinna zawierać informacje, jakie działania zostały podjęte, aby nawiązać kontakt (telefon, wysyłane e-maile, rozmowy z uczniami danej klasy)”.

W efekcie w cały system włączeni są również rodzice. – opowiada jeden z rodziców.

Dyrektorzy twierdzą, że to efekt rozbudowanych, ale i nieracjonalnych oczekiwań ze strony kuratoriów. – wylicza Marek Pleśniar. Przyznaje, że to są rzeczy ważne, ale można je zebrać w jedną zbiorczą ankietę, a nie pytać o nie co kilka dni. Poza tym wśród tych ankiet tylko jedna dotyczyła problemów, jakie pojawiły się przy okazji wprowadzenia zdalnego nauczania. Co więcej, została zawężona do kłopotów związanych z posiadanym sprzętem. Nie zapytano o oprogramowanie do zdalnej nauki czy inne trudności, na które napotykają dyrektorzy i nauczyciele, oraz o to, co jest potrzebne, by je rozwiązać.

Tymczasem, jak podkreśla, to jest właśnie czas na rozmowę o realnych potrzebach szkół i przedszkoli, szczególnie że od września nauka na odległość znowu może stać się normą. Trzeba, jak wyjaśnia, zastanowić się na tym, jak zlikwidować wykluczenie cyfrowe uczniów i nauczycieli.

Kuratoria bronią ankiet. Jak mówią, od momentu wprowadzenia zdalnego nauczania stały się one, obok e-maili, jedyną formą monitoringu tego, co dzieje się w placówkach oświatowych. Dodają też, że to realizacja zadań zleconych przez MEN. – – mówi Anna Kij, dyrektor wydziału jakości edukacji w Kuratorium Oświaty w Katowicach. Jak twierdzi, do szkół w regionie przesłanych zostało ok. 10 ankiet i apeli. – – tłumaczy. Kolejne ankiety dotyczyły m.in. tego, czy w placówkach odbyły się rady pedagogiczne w sprawie zdalnego nauczania, z jakich platform korzystają nauczyciele przy nauce na odległość, jak wygląda u nich dostęp do potrzebnego sprzętu, jakie mają problemy z kształceniem zdalnym, jak realizowana jest pomoc pedagogiczno-psychologiczna, jakiego rodzaju wsparcie udzielane jest uczniom. Podkreśla, że choć w ostatnim czasie ankiet było sporo, to były krótkie, zawierały najwyżej po dwa–trzy pytania. –

Anna Kij nie zgadza się z opinią dyrektorów, że w ankietach zabrakło pytań o problemy ze zdalnym nauczaniem. – mówi. Poza tym, jak dodaje, w każdej z ankiet dyrektorzy mają możliwość zawrzeć dodatkowe informacje od siebie na temat tego, z jakimi trudnościami się jeszcze mierzą, co jeszcze wymaga poprawy, co już udało się naprawić. –informuje Anna Kij.

Minister edukacji Dariusz Piontkowski publicznie deklaruje, że resortowi ta biurokracja nie jest potrzebna. I że nauczyciele nie powinni mieć większych sprawo zdawczych obowiązków niż w czasach tradycyjnego nauczania.

– przekonuje Anna Ostrowska, rzeczniczka MEN. Jak tłumaczy, pracownicy kuratoriów realizują działania z zakresu nadzoru pedagogicznego, po to by służyć szkołom i placówkom pomocą w rozwiązywaniu problemów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj