Na konferencji prasowej w Sejmie posłowie Lewicy oraz przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego odnieśli się do słów szefowej sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży Mirosławy Stachowiak-Różeckiej (PiS). W opublikowanym w środę wywiadzie dla portalu Forsal.pl powiedziała ona, że: "Nie warto umierać za kartę (nauczyciela)".

Reklama

Stachowiak-Różecka mówiąc o Karcie oceniła, że "najważniejsze jest, by nauczyciele sami zrozumieli, że jest to ustawa, która wcale im nie służy ani ich nie chroni". Podkreśliła, że "inicjatywa zmiany bądź likwidacji tego aktu prawnego leży po stronie nauczycieli". Posłanka dodała: "Nie warto jednak umierać za kartę".

Agnieszka Dziemianowcz-Bąk (Lewica) oceniła, że Karta Nauczyciela jest instrumentem regulującym warunki pracy wszystkich nauczycieli, niezależnie od miejsca geograficznego jest narzędziem przeciwdziałającym pogłębianiu się nierówności społecznych w edukacji.

Rodzice i uczniowie mają gwarancję, że posyłając dziecko do publicznej szkoły, w której nauczyciele są zatrudniani w oparciu o Kartę Nauczyciela mogą oczekiwać usług edukacyjnych na najwyższym poziomie - powiedziała posłanka.

Posłanka Daria Gosek-Popiołek wskazała, że wiele polskich gmin rozważa kwestie przekształcania i przekazywania szkół stowarzyszeniom. Jak oceniła, "słowa Stachowiak-Różeckiej mogą być potraktowane jako zachęta do takich działań".

Wiceprzewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Krzysztof Baszczyński dodał, że niepokoją go słowa przewodniczącej Komisji. Jak mówił, "Karta na dzień dzisiejszy to jest ten wentyl bezpieczeństwa, to, co rzeczywiście chroni nauczyciela i pozwala na pełną jego autonomię w zakresie czasu pracy".

Posłanka Anna Maria Żukowska dodała, że słowa Stachowiak-Różeckiej "są niepokojące". Są to słowa absurdalne, mijające się z rzeczywistością - oceniła. Zapowiedziała, że Lewica będzie bronić Karty Nauczyciela.

Reklama

Przedstawiciele Lewicy poinformowali jednocześnie, że złożyli do Ministra Edukacji Narodowej interpelację z zapytaniem, czy Karta Nauczyciela zostanie zlikwidowana. W piśmie znalazły się również pytania o zakres ewentualnych zmian oraz o terminy podjęcia prac nad zmianami w tym dokumencie.