Dziennik Gazeta Prawana logo

Więcej pieniędzy na oświatę? Minister edukacji negocjuje z Ministerstwem Finansów

28 listopada 2019, 06:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
szkoła
szkoła/Shutterstock
Dariusz Piontkowski już podjął rozmowy z resortem finansów w sprawie wysokości subwencji na 2020 r. Zdaniem samorządów jest ona za mała w stosunku do potrzeb.

W projekcie ustawy budżetowej na 2020 r. zaplanowano subwencję oświatową w kwocie 49,7 mld zł. To o 6 proc. więcej niż w bieżącym roku. Mimo to zdaniem samorządowców subwencja, z której finansują system edukacji i wynagrodzenia nauczycieli, rośnie zbyt wolno w stosunku do potrzeb wydatkowych.

– wskazuje Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. Włodarze chcą wynegocjować powrót do sytuacji z 2016 r., gdy subwencja pokrywała ponad 90 proc. wydatków płacowych, a nie jak dziś ok. 85 proc.

Jeszcze wczoraj szef MEN zapowiedział, że udaje się do resortu finansów na rozmowy o wysokości przyszłorocznej subwencji. MF twierdzi, że było to "standardowe spotkanie w zakresie tematów, które łączą obydwa resorty", a jednym z nich faktycznie była kwestia wysokości subwencji oświatowej na 2020 r. Z kolei MEN deklaruje, że minister finansów w ramach prac nad budżetem państwa na 2020 r. "będzie analizował możliwość zwiększenia wysokości kwoty subwencji oświatowej".

Na to liczą samorządowcy. – – mówi Eugeniusz Gołembiewski z Unii Miasteczek Polskich.

Inny samorządowiec do deklaracji ministra Piontkowskiego podchodzi z podejrzliwością. – – ocenia nasz rozmówca.

Zwiększenie subwencji jeszcze nie jest pewne. Sam Piontkowski przez długi czas przekonał wczoraj samorządowców, że lokalne władze powinny współfinansować wydatki oświatowe. – – zauważył minister.

Szef MEN zapowiedział ponadto powrót do dyskusji o wynagrodzeniach nauczycieli. – – stwierdził Piontkowski. Przyznał, że to trudna materia i że temat zarzucono po wiosennym proteście środowiska nauczycielskiego. – – zapowiedział.

Szykuje się też liberalizacja polityki, którą stosują kuratorzy oświaty, gdy samorządy np. dążą do zmian w sieci szkół. Włodarze skarżą się, że dochodzi do sytuacji, gdy szkoła funkcjonuje, ale brakuje w niej uczniów. Mimo to nie ma zgody na jej likwidację. Szef MEN ma zasugerować kuratorom, by racjonalnie podchodziły do samorządowych wniosków o przekształceniu szkół. Jak przyznał, utrzymywanie szkoły, gdzie jest kilkunastu uczniów, nie ma ekonomicznego uzasadnienia, ale nie ma zgody na likwidację szkół z oddziałami 1–3, bo tu ważniejszy jest aspekt, by najmłodsze dzieci były możliwie blisko domu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tomasz Żółciak

Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj