Dziennik Gazeta Prawana logo

Budżetówka nie wypłaca nauczycielom pensji. "Rozmyta odpowiedzialność"

12 listopada 2019, 10:25
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
szkoła
szkoła/Shutterstock
Zdaniem samorządowców kolejne podwyżki dla nauczycieli i niedoszacowana subwencja sprowadzą na jedną trzecią gmin finansowy krach. Jest już pierwsza, która nie wypłaca nauczycielom pensji.

Wrześniowa dodatkowa podwyżka dla nauczycieli jest dużym problemem dla samorządów. Muszą one zapewnić minimalną pensję, ale także dodatek za wychowawstwo na poziomie co najmniej 300 zł i wywiązać się z obowiązku zapewnienia średniej płacy, która wzrasta wraz z podwyżkami. Dariusz Piontkowski, szef MEN, zapewnia, że lokalni włodarze nie są pokrzywdzeni, bo we wrześniu dostali dodatkowy miliard złotych z subwencji oświatowej na podwyżki dla nauczycieli. Związkowcy i samorządowcy wyliczyli jednak, że to za mało o 400 mln zł, a w przyszłym roku na utrzymanie tegorocznych podwyżek zabraknie z subwencji 35 mln zł. Lokalni włodarze ostrzegają, że będzie dochodziło do problemów z wypłatą na czas pensji dla nauczycieli. Pierwsze ofiary niewydolnego systemu już się pojawiły.

Płacą z góry

Tak stało się w Zawidzu Kościelnym. Tam w listopadzie nauczyciele nie dostali pensji. – W tej sprawie dyrektor naszej placówki ma spotkanie w samorządzie – mówi DGP pracownik sekretariatu Szkoły Podstawowej w Zawidzu Kościelnym (woj. mazowieckie). Zaalarmowane zostały też oświatowe związki.

– zastanawia się Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. – – dodaje Baszczyński.

– dodaje.

– wylicza Leszek Brodowski, zastępca wójta gminy Zawidz.

– dodaje.

(Nie)oszacowani

Związkowcy przyznają, że samorządy do takiej sytuacji doprowadza resort edukacji.

– mówi Krzysztof Baszczyński.

wylicza Baszczyński.

Rozżalenia nie kryją też nauczyciele przedszkoli z gminy Świnice Warckie (woj. łódzkie).

– mówi DGP jeden z nauczycieli.

Rozmyta odpowiedzialność

Prawnicy przyznają, że nauczyciel, jak każdy pracownik, ma prawo do wynagrodzenia i trudna sytuacja finansowa gminy nie jest tu wystarczającym argumentem. A dla osób kierujących gminą może to rodzić poważne konsekwencje.

– wyjaśnia Robert Kamionowski, radca prawny, ekspert ds. oświaty z kancelarii Peter Nielsen & Partners Law Office.

– dodaje.

Pytanie tylko, kto miałby ją dostać. Czy organ prowadzący (gmina, powiat), który jest pracodawcą dla dyrektora szkoły czy placówki i który powinien zapewnić pieniądze, czy dyrektor, który jest pracodawcą dla zatrudnionych w niej osób. – – uważa Robert Kamionowski.

Zmieniać, a nie dosypywać

Samorządowcy postulują, aby zmienić zasady finansowania oświaty. Samo podwyższanie subwencji nie wystarczy. System jest niewydolny.

– apeluje Krzysztof Iwaniuk, wójt gminy Terespol i przewodniczący Zarządu Związku Gmin Wiejskich RP.

– potwierdza Krzysztof Iwaniuk. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj