Dziennik Gazeta Prawana logo

Nauczyciele z dystansem do włoskiego strajku w szkołach

30 kwietnia 2019, 10:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
szkoła
szkoła/Shutterstock
Krytycznie lub z dystansem odnieśli się nauczyciele, z którymi rozmawiała PAP, do propozycji Związku Nauczycielstwa Polskiego prowadzenia włoskiego protestu w szkołach.

"Od 29 kwietnia br. Sekretariat ZG ZNP rekomenduje włoski protest: pracujemy tylko tyle, ile zobowiązują nas do tego przepisy prawa oświatowego i tylko w oparciu o to, co znajduje się w miejscu naszej pracy i co zapewnia nam pracodawca. Zawieszamy strajk, ale nie protest! Trwa spór zbiorowy!" – czytamy w komunikacie umieszczonym na stronie internetowej ZNP.

- – powiedziała PAP Monika Owczarek z Warszawskiego Komitetu Strajkowego. - – dodała. Wyjaśniła, że protestujący nauczyciele "ograniczą się wyłącznie do wykonywania obowiązków wynikających z Karty nauczyciela". Podkreśliła, że zrezygnują z wszystkich działań, które wykraczają poza zajęcia dydaktyczno-wychowawcze. Zwróciła uwagę, że nauczyciele organizowali wyjścia do teatru, konkursy, przeglądy filmowe itd.

- – oceniła dyrektor Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 354 w Warszawie Renata Wilczyńska.

Zdaniem nauczycielki edukacji wczesnoszkolnej w SP nr 1 w Połczynie-Zdroju Bożeny Łukomskiej, która z większością kadry placówki włączyła się w strajk, włoski protest polegający na przykład na odmowie udziału w wycieczkach może być trudny do wykonania.

"Sama w czerwcu jadę na wycieczkę do Warszawy z uczniami i nie odwołuję jej, bo poszły za tym już jakieś zobowiązania finansowe. Zresztą nauczyciele nawet podczas strajku jeździli z uczniami na takie wycieczki, zaplanowane dużo wcześniej".

Wyjaśniła, że w szkole organizacja pracy polega na planowaniu jej z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. - – powiedziała.

W jej ocenie nauczyciele, którzy zawiesili strajk, "na pewno nie będą się tak sztywno trzymać" rekomendacji przewodniczącego ZNP.

Zaznaczyła, że zaplanowane konkursy się odbędą, ale może już nie być intensywnego nadrabiania materiału z podstawy programowej. Nauczyciele mogą nie chcieć wspomóc rady rodziców w organizacji imprez na zakończenie roku szkolnego, mogą zrezygnować z oferowanej dotąd bezpłatnie i po lekcjach uczniom pomocy edukacyjnej i psychologicznej. - – powiedziała Łukomska, nauczycielka z 31-letnim stażem pracy.

Nauczycielka z jednej z podlaskich szkół, w której protestu nie było, ale solidaryzowała się ze strajkującymi, propozycja Broniarza jest warta uwagi.

- – oceniła. Powiedziała, że chodzi np. o godziny pozalekcyjne, kiedy uczniowie mogą poprawiać sprawdziany czy się konsultować. - – dodała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj