Siódma klasa podzieli dzieci na lepsze i gorsze. "To może rodzić niezadowolenie..."

Zamiast dwujęzycznych gimnazjów MEN wprowadza językowe klasy w podstawówce. Każda szkoła podstawowa będzie mogła rozpocząć takie kształcenie dla dwóch ostatnich roczników

wróć do artykułu
  • ~mariola eurosceptyczna
    (2016-09-21 07:58)
    miedzy dziecmi byly i beda roznice majatkowe, nawet jak kazali chodzic w burych fartuszkach to "bogate" wyciagalo banana z plecaka i bylo po "rownosci", biedne nie znaczy glupie, bogate tez nie zawsze szanse wykorzysta - darujcie sobie te biadolenia non stop cala dobe
  • ~A. L.
    (2016-09-21 08:26)
    Jako nauczyciel i matka dwójki dzieci bardzo cieszę się z dużej reformy, właściwie rewolucji w szkolnictwie, którą przeprowadzają obecnie rządzący.Było do przewidzenia, że będą protesty opozycji, będzie trochę zamieszania i też trochę obaw zwykłych rodziców związanych naturalnie z dużymi zmianami ale w większości jest dobre nastawienie do wprowadzenia (przywrócenia) 8-letniej szkoły podstawowej i 4-letniego liceum. Nie interesuje mnie jak nazywa się partia, która wprowadza te zmiany ale ogromnie się ciesze, że moje dzieci pozostaną dłużej w swoich klasach szkoły podstawowej.
  • ~Marek
    (2016-09-21 07:24)
    No tak! Następny arty który krytykuje reforme w szkołąch i jak zwykle jednostronny głos przeciwny! Który to już? Chyba 7 czy 8 arty - jednostronny obraz! System sprawdzony od lat, dziecko do 8 klasy w jednej szkole, nauczyciele znają indywidualną strone każdego ucznia, lepsza integracja nie tylko ucznia ale rónież rodzica co nie jest bez znaczenia! Podoba mi się pomysł wprowadzenia szachów od 1 klasy podstawowej.
  • ~Toja
    (2016-09-21 11:42)
    Czytam powyższe komentarze - peany na cześć tej reformy i nie wierzę, ze piszą to rodzice zatroskani o edukację własnych dzieci. Pochodzę z nauczycielskiej rodziny, znam wielu nauczycieli i każdy z nich jest tą "dobrą zmianą" po prostu przerażony. Czy naprawdę nie można było poprawiać tego co jest, bez wywracania całego systemu?
  • ~Niezadowolony rodzic
    (2016-09-21 08:50)
    Likwidowanie sprawdzonych gimnazjów z oddziałami dwujęzycznymi które gwarantowały naprawdę wysoki poziom nauczania dlatego że uczyli w nich nauczyciele z liceów przy których te gimnazja się znajdowały to po prostu katastrofa !!! Nawet gdyby znaleźli chętnych nauczycieli angielskiego którzy zamiast pracować w liceach pójdą do zwykłych rejonowych podstawówek to kto będzie uczył geografii albo matematyki w języku obcym bo taka jest idea dwujęzycznych szkół ? Geograf z podstawówki własnego przedmiotu po polsku nie potrafi uczyć a matematycy to w podstawówkach po prostu tragedia. Jacyś absolwenci wychowania technicznego albo inżynierowie którzy nie wiadomo dlaczego uczą matematyki, I oni mieliby uczyć w innym języku niż polski ? Dyrektorzy z podstawówek na pewno będą chętni do tworzenia takich klas żeby biolog albo geograf godzin nie miał bo trzeba by zatrudnić znającego biegle język obcy. PiS jak zwykle robi zamieszanie nie mając pojęcia o konsekwencjach !!!
  • ~456
    (2016-09-21 08:41)
    Brawo dla reformy PIS!!!
  • ~J
    (2016-09-21 09:14)
    No ta najlepiej żeby było ja było , A było tragicznie kto miał dzieci w gimnazjum ten wie.Moze nie bedzie łatwo wrócić do systemu 8 4 ale to koniecznosc
  • ~J
    (2016-09-21 09:26)
    Jestem matka trójki dzieci obserwowałam od początku reformę gimnazjalna z jej wszystkimi wadami a zapewnianiam ze dopatrzyłam sie ich więcej niż zalet. Popieram całym. sercem te próby odbudowy wartości edukacji .
  • ~ hugo
    (2016-09-21 08:53)
    jak o sobie mówi jedna z autorek "zniemczona lewaczka" to wiadomy cel tekstu
  • ~a
    (2016-09-22 16:00)
    Mniej wiecej od 4 klasy szkoly podstawowej wszyskie dzieci w klasie wiedza bardzo dobrze kto jest lepszy a kto gorszy w takim czy innym przedmiocie. Jest to zaakceptowane przez wszystkich w klasie. Nie widze zatem problemu ze jezyka beda sie uczyli uczniowie osiagajacy lepsze rezultaty w nauce. Natomiast faktem szeroko znanym od dawna sa watpliwej jakosci skutki nauczania jezykow przez niektorych nauczycieli. Wystarczy porownac umiejetnosci konwersacji ucznia polskiego z uczniem np. z Danii czy chocby z Francji. Nie powinnismy wiec niepotrzebnie kruszyc kopii a raczej podniesc kwalifikacje nauczycieli i to jak najszybciej.
  • ~basia nie z KOD-u
    (2016-09-23 12:16)
    Pierdoły, w szkole podstawowej moich wnuczek wszystkie dzieci od czwartej klasy uczą się drugiego języka niemieckiego i to nawet jak Drożdżówka swoje reformy wprowadzała ! Wystarczy chcieć i pierdoł nie pisać !
  • ~Macisław Płatow
    (2016-09-21 09:56)
    Mam pytanie? Czy gwara ,język regionalny np: godka Śląska ,będzie wykładana-możliwość nauki?
  • ~Obywatel
    (2016-09-22 22:49)
    Te wszystkie reformy nie mają odniesienia do efektów. Szkoła to integracja społeczna a wyniki kształcenia zanalizujmy na wprost. W każdej klasie była jest i będzie grupa prymusów i tak zwanych kapuścianych głąbów. Dajmy im ukończyć podstawówkę, czy gimnazjum. Nie dzielmy ich na grupy z językiem czy bez. Z dyplomami czy też świadectwami rozjadą się po świecie tak , jak my. Każdego życie zweryfikuje. Czasami z kapuścianego głąba wyrośnie profesor a z prymusa robotnik budowlany. A języki obce? Wystarczy naśladować Romów czy mieszkających u nas Litwinów.Wszyscy są dwujęzyczni zarówno głąby jak i prymusi. Jak postępować z uczniem. Nie wychwalać prymusa ani nie poniżać głąba. Inteligencja nie jest tylko wrodzona. A tych z wysoką inteligencją wrodzoną niezauważalnie prowadzić przez te podstawowe i wyższe stopnie edukacji. Nauczyciel za te egzemplarze powinien odpowiadać głową. Bardzo dużo takich osób my, jako Państwo, marnujemy. Takich grzechów każda Władza czy to o orientacji katolickiej czy świeckiej popełniać nie może.
  • ~taaaa
    (2016-09-22 15:55)
    No cóż. Nasz syn chodzi do takiej elitarnej i płatnej szkoły podstawowej. Następnie trafiłby do tak samo elitarnego gimnazjum. Więc problem jakości nauczania, jak również problem, którym straszy DGP jest nam zupełnie obcy. Ale nawet z naszej pozycji wprowadzenie 8-letniej szkoły podstawowej i likwidacja gimnazjum jest dobrym rozwiązaniem. To już teraz widać po nauczycielach. Bo jak sami przyznają będą wreszcie mogli skupić się na uczeniu a nie przygotowywaniu dzieci do egzaminów. To jest szczególnie odczuwalne właśnie w szkole prywatnej, w której zarówno nauczyciele jak i uczniowie zwykle pracują więcej niż w typowej szkole publicznej. Odpowiadając na straszenie DGP, że likwidacja gimnazjów doprowadzi do nierówności już w ramach szkoły: To się dzieje także obecnie. Także w szkołach na prowincji, gdzie dzieci są segregowane podług zamożności i wpływów ich rodziców. Ale przecież organizacja szkoły i warunki w niej panujące dużo zależą od władz gminy i samych mieszkańców, czyli rodziców. Jeszcze raz odwołam się do przykładu szkoły prywatnej. Zwykle taka szkoła dysponuje gorszymi warunkami lokalowymi, nie mówiąc już o nauczycielach, którzy wybierają szkołę prywatną w ostateczności jak już nie mają szansy na etat w nawet najgorszej szkole publicznej. Ale to nie przeszkadza by wyniki tych szkół były zdecydowanie na wyższym poziomie. To pokazuje jaki potencjał jest marnotrawiony w szkołach publicznych...
  • ~siwy
    (2016-09-24 08:08)
    każda zmiana jest lepsza niż to niszczenie edukacji.Profesorowie uczelni wyższych mówią o pracy pozbawionej sensu, bo studenci są tak niedouczeni, że jedni i drudzy tylko walczą o przetrwanie. Wyniki matur nie budziły niepokoju-może tak miało być za PO , czym głupiej - tym lepiej.
  • ~Duduśkłamca
    (2016-09-24 10:33)
    Rodzice powinni się zastanowić co będzie z ich małych 6, 7 latków po spotkaniu w tej samej szkole z młodzieżą starszą która już wypiła pierwsze piwo oglądnęła nie jeden pornos a może i spróbowała narkotyków. Może spotkanie tej samej młodzieży ale przez starsze dzieci było bezpieczniejsze