Sejm nowej kadencji zbierze się 8 listopada, a Donald Tusk do maksimum wykorzysta czas na zaprzysiężenie nowego gabinetu – dojdzie do tego dopiero 22 listopada. Zatem zgłaszanie projektów ustaw ma sens dopiero po 8 listopada.

Aby jednak wprowadzić od nowego roku jakiekolwiek zmiany w prawie, znowelizowane ustawy powinny zostać opublikowane najpóźniej do końca listopada, co z kolei oznacza, że pełną ścieżkę legislacyjną musiałyby przejść w trzy tygodnie, a to jest nierealne.

Maleją więc szanse, by zgodnie z zapowiedzią Donalda Tuska znowelizować ustawę o świadczeniach rodzinnych i zwiększyć je o 100 zł. Rząd dokonał tego od listopada, uchwałą tworząc specjalny program, ale od 1 stycznia miała nastąpić nowelizacja ustawy wprowadzająca podwyżkę na stałe. Terminarz wskazuje, że taki pomysł stanął pod znakiem zapytania.

Kłopot może być także z hucznie zapowiadanym przed wyborami przesunięciem o rok obowiązku szkolnego dla sześciolatków.

– Stosowne zmiany zostaną przedstawione nowemu parlamentowi – odpowiedział nam resort. Nie wiadomo jednak, jakie będą. Co MEN zaproponuje rodzicom pięciolatków, którzy teraz obowiązkowo musieli wysłać swoje dziecko do zerówki, a którzy nie chcą za rok posyłać swoich pociech do szkoły? – W ministerstwie panuje marazm. Wszyscy oczekują zmian personalnych. Temat sześciolatków ucichł – opowiada nam osoba z resortu.

Wyjątkiem są sprawy związane z prezydencją. W najbliższym czasie najbardziej zaangażowane w nią będą resorty finansów, gospodarki i oczywiście spraw zagranicznych.