Wiadomo już, jak poszedł gimnazjalistom test?

Marcin Smolik: Trudność egzaminów się zasadniczo nie zmienia. Ale wyników nie znamy, uczniowie je otrzymają 16 czerwca, pod koniec roku szkolnego.

Jak co roku egzaminy były dostosowane do poziomu uczniów, więc wyniki mogą być podobne do tych z zeszłego roku.

Pytania były próbnie stosowane, ale nie były dopasowywane do poziomu uczniów. Próbne zastosowanie to sprawdzenie, czy zadanie nie jest za trudne, czy za łatwe, czy nie pojawiają się błędy. Zadania testowaliśmy na populacji trzecioklasistów.

To znaczy, że część trzecioklasistów zna zadania, bo je rozwiązywała podczas próbnego zastosowania?

Nie. Oczywiście, że nie. Do egzaminów przygotowujemy się z kilkuletnim wyprzedzeniem. Takie testy próbne rozwiązują uczniowie z poprzednich roczników.

Zdarza się, że są błędy w zadaniach. Tak było przy ostatniej maturze.

W egzaminie kończącym gimnazjum tak się nie zdarzyło za moich czasów. Przy maturze z informatyki w 2016 r. była pomyłka z danymi do zadań na płycie. Zawsze może coś się wydarzyć, mam nadzieję, że teraz tego unikniemy.

Błędy mogą się zdarzyć przy sprawdzaniu przez egzaminatorów. Co wtedy?

Uczniowie mają prawo zgłosić zastrzeżenia. Gimnazjaliści mogą zobaczyć swoją pracę i sposób oceny.

Chętnie to robią?

W zeszłym roku było 947 wniosków. Na dwa miliony arkuszy.

Co z tego wynikło?

W 40 przypadkach wyniki zostały zmienione.

Na lepsze? Czy istnieje ryzyko, że przy okazji można pogorszyć ocenę?

Nie, to nikomu nie grozi. Nawet gdyby egzaminator przeoczył błąd, to ustawa gwarantuje, że można tylko poprawić wynik. Jednak jak widać, uczniowie nieczęsto to robią. Nie do końca ma to sens, bowiem rekrutacja do szkoły ponadgimnazjalnej odbywa się zaraz po otrzymaniu wyników.

Co się stanie, jeśli ktoś nie zda?

Nie można nie zdać. Złe wyniki mogą tylko spowodować, że ktoś nie dostanie się do wybranej szkoły, do renomowanego liceum. Obowiązku kształcenia zakończonego maturą nie ma.

Jedna z gimnazjalistek napisała, że jeżeli nie przyklei się naklejki na teście, trzeba powtarzać klasę.

Przyklejenie naklejki sprawdza zespół nadzorujący. Przez wszystkie lata egzaminu nie zdarzyła się sytuacja nieprzyklejenia naklejki. A nawet gdyby się zdarzyła, to tak długo, jak jesteśmy w stanie zidentyfikować arkusz (PESEL), nie ma to żadnego znaczenia. Nikt przez egzamin nie powtarza klasy, no chyba że do niego w ogóle nie przystąpił, pomimo że musiał...

W sieci pojawiają się informacje, że były wycieki pytań, że można je kupić.

Nic nie wyciekło. Nie ma to nic wspólnego z prawdziwym egzaminem. To stara sztuczka, żeby sprzedawać arkusze z pytaniami z lat ubiegłych, które są za darmo dostępne na naszej stronie.