Dziennik Gazeta Prawana logo

Bezrobotni i emeryci zastąpią strajkujących nauczycieli. "Dzwonili do mojego 87-letniego ojca..."

28 marca 2019, 08:18
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
egzamin
egzamin/Shutterstock
Miasta i kuratoria szukają chętnych do nadzorowania egzaminów i przygotowują miejsca, gdzie dzieci znajdą opiekę. Dla wszystkich nie wystarczy

– mówi jeden z nauczycieli. Ojciec – lojalny wobec strajkujących młodszych kolegów – odmówił. W jednym z warszawskich gimnazjów dyrekcja także szukała wsparcia u swoich byłych pracowników. Odmówili. – – podsumowuje dyrektorka jednej z krakowskich placówek. U niej większość personelu popiera strajk. Choć nie we wszystkich szkołach jest kłopot ze znalezieniem zastępców, to problem – jeśli dojdzie do strajku – w skali kraju może być duży.

Z naszej sondy przeprowadzonej w kuratoriach, urzędach miast, okręgowych komisjach egzaminacyjnych oraz z rozmów z dyrektorami wynika jedno: panuje chaos informacyjny. Gdańsk pytany o to, jak sobie poradzi ze strajkiem, mówi, że to kompetencje kuratorium. Pomorskie kuratorium przekonuje, że "za ewentualne powstanie sytuacji budzącej niepokój w sprawie opieki nad uczniami w czasie egzaminu gimnazjalnego i ósmoklasisty w związku z planowanymi strajkami nauczycieli odpowiedzialność biorą związki zawodowe, które podjęły tę decyzję". Część urzędników przekonuje, że nad wszystkim powinna panować Centralna Komisja Egzaminacyjna.

– wylicza Marcin Smolik, szef CKE. I podkreśla, że z informacji uzyskanych z OKE (które mają dane ze szkół) wynika, iż praktycznie we wszystkich szkołach powołane zostały zespoły egzaminacyjne i nadzorujące. Problem w tym, że, owszem, zespoły są, ale podpis pod deklaracją wejścia w ich skład nie jest równoznaczny z tym, że dana osoba nie będzie strajkować.

Zapytaliśmy więc, jak urzędnicy mogą wspomóc szkoły – jeżeli problem się pojawi. Kuratoria odpowiadają dość zgodnie: za to, jak przebiegnie egzamin, jest odpowiedzialny dyrektor szkoły. I odsyłają do przepisów. Lubelski kurator oświaty z kolei "wyraża nadzieję, że egzaminy odbędą się zgodnie z harmonogramem, gdyż wszystkim stronom zależy na tym, by doszło do porozumienia, a rozmowy nadal się toczą". Ale np. wielkopolskie kuratorium odsyła nas do… inspekcji pracy, mającej spis szkół, w których będą problemy. PIP sprawdza też, czy placówki mogą legalnie na czas egzaminu zatrudnić pracowników innych szkół.

Różne podejście mają miasta. Warszawa uruchamia informator z placówkami deklarującymi przystąpienie do strajku oraz takimi, w których będzie można otrzymać wsparcie w opiece nad dziećmi niezdającymi egzaminu. Alternatywą dla szkoły mają być domy kultury, ośrodki sportowe. – – mówi Dorota Łoboda z komisji edukacji m.st. Warszawy. Ratusz przygotowuje też wzmocnienie patroli straży miejskiej. Powód? Starsze dzieci podczas strajku nie będą miały lekcji, większość może skorzystać z okazji i bawić się "na mieście". Również Łódź zaangażowała się w pomoc szkołom. – – mówi Monika Pawlak z biura rzecznika prasowego UM Łódź. I dodaje, że miasto sprawdza także ewentualne zainteresowanie pracą w czasie strajku nauczycieli bezrobotnych, zarejestrowanych w urzędzie pracy. Został też powołany zarządzeniem prezydenta zespół złożony z dyrektorów wydziałów edukacji, sportu, kultury, zarządzania kryzysowego, prawnego oraz MOPS, MOSiR i powiatowego urzędu pracy. Jego celem jest ustalenie alternatywnych rozwiązań, w tym także możliwości przeprowadzenia egzaminów poza szkołą. Na dziś nie ma wiążących decyzji w tej sprawie. Za protestem w Łodzi opowiedziało się nie tylko 100 proc. podstawówek, ale także 31 z 37 gimnazjów.

Dyrektorzy placówek są w patowej sytuacji: obawiają się o swoje stanowiska, jeśli nie zapewnią zastępstwa za strajkujących, ale chcą też być lojalni wobec walczących o lepsze zarobki nauczycieli. – – przyznaje dyrektorka szkoły podstawowej w Krakowie.

Rozdarci są też rodzice. – – ocenia matka jednego z ósmoklasistów.

ZNP podaje, że według danych na środę udział w strajku potwierdza 78,97 proc. szkół i placówek oświatowych. Nauczyciele domagają się podwyżek – 1 tys. zł do pensji zasadniczej dla każdego pracownika, również administracyjnego. W razie braku porozumienia przystąpią do strajku, który ma się zacząć 8 kwietnia. Kilka dni później są zaplanowane egzaminy kończące podstawówki i gimnazja. MEN przekonuje jednak, że wszystko będzie dobrze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj