Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajne komplety bez rządowego elementarza. Nauczyciele wolą używać innych podręczników

30 września 2014, 07:49
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Joanna Kluzik-Rostkowska prezentuje rządowy elementarz
Joanna Kluzik-Rostkowska prezentuje rządowy elementarz/Media
Nauczyciele po cichu zbierają pieniądze na inne książki. Wolą używać tych, do których nabrali zaufania przez lata.

opowiada matka 7-letniego Jasia.

CZYTAJ TAKŻE: Sławomir Broniarz o podręczniku MEN: Wracamy do stanu wojennego>>>

Joanna, której 6-letni syn poszedł do pierwszej klasy w szkole koło Krakowa, opowiada, że w klasie dzieci mają równolegle dwa podręczniki – "Nasz elementarz" i komercyjny. – – relacjonuje pół żartem, pół serio matka i prosi, by na wszelki wypadek zostawić jej nazwisko i informację o szkole do wiadomości redakcji.

Nic dziwnego. Nauczyciele, prosząc o dodatkowe pieniądze na materiały, ryzykują. Zgodnie z przepisami takich składek od rodziców pierwszoklasistów zbierać nie można. Ustawa o systemie oświaty gwarantuje uczniom szkół podstawowych i gimnazjów prawo nie tylko do bezpłatnego dostępu do podręczników, lecz także innych potrzebnych w edukacji materiałów. Tak, by z punktu widzenia rodzica nauczanie było bezpłatne.

Szkoły dostają więc rządowy elementarz i dotację na materiały ćwiczeniowe, których uczniowie potrzebują do pracy. Po 75 zł na głowę.

Szkoły pytane o to, jak sobie radziły z wydatkami na materiały, odpowiadają enigmatyczne. – – informuje dyrektor Szkoły Podstawowej nr 28 w Bielsku-Białej. W gminie tłumaczą, że to, na co szkoły wydały pieniądze, będą wiedzieć, dopiero kiedy spłyną faktury od dyrektorów.

Jak alarmują nauczyciele i dyrektorzy, tych środków jest za mało. Marta, która ma dziecko w jednej z placówek w stolicy, opowiada: –.

W jednej z mazowieckich szkół podstawowych nauczycielka, tak samo jak i jej koleżanki z innych miast, ostro skrytykowała darmowe materiały z MEN. Dzieci otrzymały zupełnie nowy pakiet od jednego z wydawnictw: szkoła kupiła go za te pieniądze, które otrzymała z samorządu na materiały dodatkowe. Elementarz powędrował do szafy.

Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Płocku Tadeusz Ciastkowski: – . Podobnie było w Szkole Podstawowej nr 91 w Łodzi. – – ocenia dyrektor Konrad Kurczewski i dodaje, że jego szkoła kupiła wszystkie potrzebne ćwiczenia, ale to wyczerpało dotację. Na kserowanie materiałów już nie starczyło. – .

Problem widać także na forach internetowych, gdzie rodzice wymieniają się podobnymi historiami.– pisze jeden z rodziców.

Joanna Dębek z MEN przypomina, że szkoła nie ma prawa żądać dodatkowych wpłat od rodziców. – – radzi i dodaje, że jeśli szkoły chcą dawać uczniom kserówki, powinny to zaplanować w dotacji.

Wyprawka szkolna tonie w papierach
Choć Ministerstwo Edukacji Narodowej ma pieniądze na dofinansowanie wyprawki szkolnej, nie pomaga wielu potrzebującym rodzinom. W budżecie resortu zostaje blisko połowa przeznaczonych na nią środków – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli. W najnowszym raporcie wytknęła resortowi wiele błędów.
W 2012 r. wsparcie otrzymało 332 tys. dzieci, czyli 60 proc. uprawnionych, a rok później – 386 tys., czyli 67 proc. W 2012 r. z zaplanowanych w ramach programu „Wyprawka szkolna” 140 mln zł wydano 54 proc., a w 2013 – 55 proc. z zaplanowanych 170 mln zł.
Zdaniem kontrolerów największe problemy wiązały się z brakiem informacji o programie. „Rodziny wielodzietne lub znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej w niskim stopniu korzystały z możliwości uzyskania pomocy, a gminy nie czyniły skutecznych starań, by pomóc tym rodzinom w aplikowaniu o środki” – stoi w raporcie. Te wnioski potwierdzają rozmowy z rodzicami. Jako bariery sprawiające, że nie aplikowali o środki, wskazywali: krótkie terminy wnioskowania, trudność w wypełnianiu wniosku, skomplikowane procedury oraz to, że za książki najpierw trzeba zapłacić, a potem czekać na zwrot.
„Wyprawka szkolna” to program, który ma pomóc najbardziej potrzebującym rodzicom w wyposażeniu dzieci w podręczniki. W zależności od potrzeb zapomoga w tym roku mogła wynieść od 175 do 770 zł. O dofinansowanie z MEN mogą się ubiegać rodzice uczniów niepełnosprawnych oraz ci w trudnej sytuacji życiowej (u których dochód netto na osobę w rodzinie nie przekracza 539 zł) oraz rodziny wielodzietne. Mimo przekroczenia limitu dochodowego są one uprawnione do otrzymania wyprawki szkolnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj