Dziennik Gazeta Prawana logo

Od 1 stycznia 2025 roku duże zmiany w szkołach

30 grudnia 2024, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szkoła
Od 1 stycznia 2025 roku duże zmiany w szkołach/ShutterStock
Od nowego roku szykują się duże zmiany w szkołach. Placówki będą działały w nowym systemie finansowania. Według nauczycielskich związków zawodowych może to mieć negatywne konsekwencje dla oświaty i spowodować kolejną falę odejść dobrych nauczycieli ze szkół.

Od 1 stycznia 2025 r. obowiązują nowe zasady finansowania oświaty. To efekt reformy, zgodnie z którą że głównym źródłem dochodów samorządów będą podatki, a subwencje z budżetu państwa będą miały charakter uzupełniający. 

Ile pieniędzy dostaną szkoły?

Kwota potrzeb oświatowych ma być ustalana analogicznie jak dotychczasowa subwencja oświatowa, czyli w oparciu o kwotę z roku poprzedniego. Będzie dzielona między samorządy według algorytmu określanego co roku przez ministra edukacji. 

Łączna kwota potrzeb oświatowych dla wszystkich samorządów na 2025 r. określona została w ustawie o dochodach JST i wynosi 102,7 mld zł. Jest wyższa w stosunku do sumy subwencji oświatowej na 2024 r. i dotacji na dofinansowanie wychowania przedszkolnego (razem 92 mld 174 mln zł) o 10 mld 478 mln zł, czyli o 11,4 proc.

Reforma finansowania oświaty. ZNP ma zastrzeżenia

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, pytany o nowy system finansowania samorządów i potrzeby oświatowe powiedział, że nie ukrywa obaw. Mamy wrażenie, że dla wielu samorządów te nowe regulacje będą okazją do tego, żeby powiedzieć nauczycielom: nie mamy pieniędzy i nie zapłacimy wam. Do tej pory była subwencja i ona była w jakiejś mierze gwarancją, że samorządy będą tę subwencję realizowały - powiedział w rozmowie z PAP prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

Według niego ryzyko jest takie,  samorządy mogą teraz powiedzieć, że edukacja jest wyłącznie ich kosztem i "te jednostki, które do tej pory dosyć oszczędnie wydzielały pieniądze na edukację będą podzielać tę linię."

Jego zdaniem to jeszcze za wcześnie, by móc osądzić, czy zaproponowane rozwiązania się sprawdzą. Za konieczne uznał dalsze rozmowy o podwyższeniu wynagrodzeń nauczycielskich. W opinii prezesa ZNP to właśnie czynniki ekonomiczne są odpowiedzialne za odpływ nauczycieli z zawodu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj