Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie tylko "Chłopi". Które ekranizacje lektur szkolnych doczekały się odświeżenia?

31 października 2023, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Malowanie filmu Chłopi
Czy malarska wersja "Chłopów" Władysława Reymonta ma szansę na Oscara?/nieznane
Malarska ekranizacja powieści Władysława Reymonta szturmem zdobywa kina. Krytycy już mówią o możliwym, wielkim sukcesie. Początkowe zapowiedzi odświeżenia powieściowego klasyka budziły jednak wątpliwości. Przypominamy, które z ekranizacji lektur szkolnych doczekały się "odkurzenia" i z jakim skutkiem.

Zaskakujące, jesienne debiuty? Chłopi i Znachor 

Znachor w wersji Michała Gazdy zdążył już – dość nieoczekiwanie – podbić serca publiczności. Kinowe ekrany zdobywają również Chłopi w reż. Doroty Kobieli i Hugh Welchmana – w nowej, artystycznej wersji. Tworzenie obydwu dzieł poprzedziła powracająca dyskusja w mediach o tym, czy ekranizacje polskich klasyków literackich warto "uwspółcześniać". Dla części widzów bohaterowie powieści Reymonta już na zawsze będą mieć twarz Emilii Krakowskiej i Władysława Hańczy (ekranizacja z 1973, reż. Jan Rybkowski). 

Krytyka zastępuje jednak powoli zachwyt – nowe odsłony ekranizacji zachowały ducha powieści, modyfikując formę pod potrzeby młodszych widzów. Podobny proces – i podobne dyskusje – przetoczyły się już wielokrotnie w historii polskiego kina, szczególnie w kontekście ekranizacji lektur szkolnych.

Które lektury szkolne doczekały się uwspółcześnionych ekranizacji?

W pustyni i w puszczy (1973, 2001)

Dla dojrzałych fanów polskiej kinematografii Staś i Nell mają twarz Tomasza Mędrzaka i Moniki Rosci. Ekranizacja Wojciecha Ślesickiego z 1973 roku podbiła serca widzów. Do dzisiejszego dnia film jest chwalony za klimat, doskonałe role dziecięce i zdjęcia. Nowa ekranizacja (2001) już na etapie planów budziła kontrowersje, a sam pomysł odświeżenia klasyka lat 70. uznawano za zupełnie niepotrzebny. Oprócz krytyki produkcja filmu borykała się z dodatkowymi problemami, w tym z chorobą reżysera – Macieja Dutkiewicza, którego ostatecznie zastąpił Gavin Hood. Ekranizacja zebrała mieszane opinie. Młodzi aktorzy – Adam Fidusiewicz i Karolina Sawka – spisali się poprawnie. Chwalono m.in. zdjęcia i muzykę Krzesimira Dębskiego, ale mocno uwspółcześniony scenariusz zgodnie skrytykowano. 

Lalka (1968, 1978)

Kolejny klasyk wśród polskich, XIX-wiecznych powieści doczekał się 2 ekranizacji w odstępie zaledwie 10 lat. W pierwszej (1968), wyreżyserowanej przez Wojciecha Hasa, zagrali Mariusz Dmochowski i Beata Tyszkiewicz. W 1978 roku na małe ekrany wszedł serial w reżyserii Ryszarda Bera. Tym razem role powierzono Małgorzacie Braunek i Jerzemu Kamasowi. Ekranizacjom towarzyszyła intensywna dyskusja o „pierwszeństwie” aktorek odtwarzających rolę Izabelli Łęckiej. Zarówno Braunek, jak i Tyszkiewicz doczekały się własnego grona fanów i krytyków. Oceniano m.in. urodę aktorek, styl gry, dykcję i dopasowanie do charakteru prusowskiej heroiny. Z perspektywy lat obydwie ekranizacje – i kreacje aktorskie głównych bohaterów – oceniane są przez krytyków bardzo wysoko.

Awantura o Basię (1959, 1995)

Czytelnicy prozy Kornela Makuszyńskiego pokochali opowieści o bohaterkach „o złotym sercu”, kibicując im w wyjściu z życiowych tarapatów. Spośród wszystkich powieści Makuszyńskiego najpopularniejszą pozostaje wciąż Awantura o Basię – historia sieroty odnajdującej nową rodzinę. Pierwsza ekranizacja z 1959 roku (w reż. Marii Kaniewskiej) spotkała się z pozytywnym przyjęciem krytyków. Film z Małgosią Piekarską, Ewą Krasnodębską i Jerzym Duszyńskim zdobył m.in. Brązowego Lwa na MFF dla Dzieci w Wenecji (1960). Propozycję odświeżenia młodzieżowej powieści przez Kazimierza Tarnasa fani kina przyjęli dość chłodno. Niesłusznie, gdyż nowa wersja „Basi” (1995) okazała się ciekawą kontynuacją wątku głównej bohaterki. Za sukcesem filmu stoi m.in. dobra rola odtwórczyni nastoletniej bohaterki, granej przez Paulinę Tworzyańską. Chwalono również rolę Piotra Fronczewskiego i Olgierda Łukaszewicza. 

Akademia Pana Kleksa (1984, 2024)

Klasyk polskiej powieści dziecięcej autorstwa Jana Brzechwy posiada już ekranizację określaną mianem kultowej. Polsko-radziecką produkcję z 1984 roku wyreżyserował Krzysztof Gradowski. Film stał się hitem kasowym i do dzisiejszego dnia pozostaje klasykiem kina młodzieżowego czasów PRL-u. Dla fanów kina tytułowy Pan Kleks ma twarz Piotra Fronczewskiego, a Adaś Niezgódka – Sławomira Wronki. Oddane grono fanów zdobyła oryginalna oprawa artystyczna (słynny "przemarsz wilków") i muzyczna ekranizacji. Film doczekał się kilku kontynuacji – w 1985 roku powstały Podróże Pana Kleksa, a w 1988 Pan Kleks w kosmosie.

Kultową produkcję w wersji uwspółcześnionej tworzy obecnie Maciej Kawulski. Jaki będzie nowy Pan Kleks? Wiadomo, że tytułową rolę zagra Tomasz Kot, a scenariusz będzie raczej autorską wersją klasycznej powieści. Zamiast Adasia Niezgódki widzowie zobaczą Adę – dziewczęcą bohaterkę, którą zagra Antonina Litwiniak. Produkcja zaprezentowała już obiecujący zwiastun, budzący skojarzenie z estetyką serii o Harrym Potterze. Fani klasycznej wersji filmu cieszą się obecnością Piotra Fronczewskiego w nowej obsadzie. Zgodnie z zapowiedziami, premiera filmu zaplanowana jest na 5 styczeń 2024 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj