Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, komentując w poniedziałek w Radiu Lublin pojawiające się w mediach zarzuty dotyczące podręcznika do przedmiotu historia i teraźniejszość dla szkół średnich autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego powiedział, że nie przeczytał całego podręcznika, ale ma pełne zaufanie do autora.
Antypolska pedagogika wstydu
Zdaniem Czarnka prof. Roszkowskiego krytykują ci, którzy manipulowali historią do tej pory, narzucali nam przez ostatnie dziesięciolecia pedagogikę wstydu, zwracali uwagę na wady marginesu społeczeństwa polskiego, pomijając, że jesteśmy największą ofiarą II wojny światowej.
– stwierdził.
Jest mnóstwo ludzi i środowisk, powiedział szef MEiN, które patrzą na podręcznik z wielką nadzieją i radością.
– powiedział Czarnek.
Czarnek: Polak musi być dumny z tego, że jest Polakiem
Niektórzy redaktorzy twierdzą, wskazał szef MEiN, że bez komunistów nie byłoby elektryfikacji i walki z analfabetyzmem po II wojnie światowej. – podkreślił.
– wyjaśnił Czarnek. – dodał.
– zauważył szef MEiN.
Szef MEiN: Chcieliby pokazywać wyłącznie ciemne strony polskiego narodu
Według Czarnka twórcy "antypolskiej pedagogiki wstydu" chcieliby pokazywać wyłącznie ciemne strony polskiego narodu. – powiedział.
Szef MEiN zauważył, że podręcznik do wnosi "inne, prawdziwe spojrzenie na Polskę i Polaków" od 1945 do 1979 r. Kolejny podręcznik dla drugich klas będzie dotyczył historii Polski od 1980 do 2015 r.
Odpowiadając na pytanie dziennikarki o ocenę minionego roku szkolnego, wskazał, że polska szkoła nauczyła się wychodzenia z kryzysu spowodowanego pandemią i świetnie sobie z tym poradziła. Wiosną br. polska szkoła zdała egzamin z elastyczności, przyjmując w ciągu kilku tygodni nawet 200 tys. dzieci z Ukrainy. – wskazał szef MEiN.
Zachowanie dyrektorów, nauczycieli, młodzieży i dzieci w stosunku do osób potrzebujących wsparcia ocenił na szóstkę.
– zapowiedział Czarnek.
Zapytany o zgłoszoną MEiN przez przedsiębiorców propozycję włączenia ich do udziału w radach szkół zawodowych, odpowiedział, że tworzenie dodatkowego tworu biurokratycznego nie sprzyja efektywności.
Szkoły zawodowe
– stwierdził.
Zdaniem Czarnka kolejny rok z rzędu chętnych do nauki w szkołach zawodowych jest więcej niż w szkołach ogólnokształcących. Przypomniał, że w ramach Krajowego Planu Odbudowy zaplanowane są pieniądze na stworzenia 120 branżowych centrów umiejętności, czyli dodatkowych miejsc specjalistycznego kształcenia, powstających w uzgodnieniu z poszczególnymi branżami.
Następnie dziennikarka przypomniała, że w sobotę Katolicki Uniwersytet Lubelski poinformował o zgodzie MEiN na utworzenie jednolitych studiów magisterskich o profilu ogólnoakademickim na kierunku lekarskim i zapytała o powód decyzji.
Czarnek odpowiedział, że w Polsce brakuje od 30 do 50 tys. lekarzy, co powoduje brak konkurencji na rynku lekarskim i obniżenie jakości usług medycznych.
– powiedział.
Przypomniał, że KUL od pewnego czasu kształci pielęgniarki i położne, a od 1 października 2023 r. na uczelni będzie można studiować medycynę. Wniosek KUL o utworzenie studiów został pozytywne zaopiniowany przez Polską Komisję Akredytacyjną i ministra zdrowia.
– dodał Czarnek. Szef MEiN poinformował, że na tworzenie centrów symulacji medycznej na kilku uczelniach medycznych, w tym na KUL, zarezerwowany jest 1 mld zł w obligacjach, a na rozbudowę infrastruktury w uczelniach pozamedycznych – 800 mln zł z KPO.
Autor: Piotr Nowak