Rząd wie więc, którzy konkretnie np. akademicy są zaszczepieni, a którzy nie.
W ocenie ekspertów minister edukacji nie powinien mieć dostępu do takich danych. Uzyskując je, przekroczył on swoje kompetencje, a więc doszło do złamania prawa.
Resort nauki nie podziela tych zarzutów. Zapewnia, że pozyskanie informacji odbyło się zgodnie z przepisami.
CZYTAJ WIĘCEJ WE WTORKOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>
Kierownik działów Kadry i Płace oraz Samorząd i Administracja DGP. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego (dyplom z wyróżnieniem summa cum laude). Z Gazetą Prawną związana od 2009 r. Zajmowała się tematyką edukacji, szkolnictwa wyższego, administracji publicznej, ochrony środowiska, gospodarki komunalnej, prawa pracy oraz rynku pracy. Obecnie odpowiedzialna za tematy interesujące m.in. urzędników i HR-owców.