MEiN zleciło podległemu sobie instytutowi ustalenie, którzy studenci, doktoranci i nauczyciele akademiccy są zaszczepieni. Sprawdzono to po numerach PESEL.
Rząd wie więc, którzy konkretnie np. akademicy są zaszczepieni, a którzy nie.
W ocenie ekspertów minister edukacji nie powinien mieć dostępu do takich danych. Uzyskując je, przekroczył on swoje kompetencje, a więc doszło do złamania prawa.
Resort nauki nie podziela tych zarzutów. Zapewnia, że pozyskanie informacji odbyło się zgodnie z przepisami.
CZYTAJ WIĘCEJ WE WTORKOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Urszula Mirowska-Łoskot
Kierownik działów Kadry i Płace oraz Samorząd i Administracja DGP