Pełna treść listu pedagogów do premiera Mateusza Morawieckiego:

Reklama

"Szanowny Panie Premierze,

postanowiliśmy napisać do Pana w dniu, który powinien być naszym świętem i właściwie to Pan powinien napisać do nas i złożyć nam życzenia. To jednak nie jest czas na świętowanie. To czas na alarm dla edukacji.

Zwracamy się do Pana, bo dotychczasowe Ministerstwo Edukacji Narodowej pod kierunkiem ministra Dariusza Piontkowskiego zawiodło nas w czasie kryzysu pandemicznego, a podejmowane ostatnio decyzje powodują stan narastającego chaosu i niepewności. Poważny niepokój budzi również rozpoczęty i zawieszony proces połączenia ministerstw edukacji i nauki, a zwłaszcza kandydatura posła Przemysława Czarnka, któremu zamierza Pan powierzyć misję kierowania tym ministerstwem.

Panie Premierze,

polska edukacja wymaga gruntownej naprawy, dla której początkiem powinna być wielka obywatelska narada. Dobry system edukacji może bowiem zostać stworzony jedynie w duchu społecznej zgody. Teraz jednak bijemy na alarm i wzywamy Pana do gaszenia pożaru. Do zażegnania kryzysu w kilku obszarach.

Po pierwsze, oczekujemy odpowiedzialnej polityki rządu i stworzenia strategii dla szkół w obliczu drugiej fali pandemii. Domagamy się realizacji gwarantowanego Konstytucją prawa do bezpiecznych warunków pracy dla wszystkich pracowników oświaty oraz zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom i młodzieży. Obecnie klasy szkolne są jedynymi miejscami wyjętymi spod reżimu sanitarnego ustalonego dla tzw. strefy żółtej. Domagamy się zatem stosowania w szkołach tych samych reguł bezpieczeństwa, które chronią obywateli na obszarze całego kraju.

Ubolewamy przy tym, że wskutek zaniechania, za które odpowiada minister Piontkowski, system nie jest gotowy do podjęcia nauki na odległość. Nie poczyniono koniecznych nakładów finansowych, nauczyciele nie zostali przeszkoleni i nie mają odpowiedniego sprzętu do pracy zdalnej. Uczniowie i uczennice nie mają zapewnionego równego dostępu do takiej formy edukacji, a powodem jest czasem brak Internetu, komputerów lub ograniczenia w dostępie, gdy domownicy współdzielą urządzenia.

Straty powstałe podczas pandemii i nierówności w dostępie do edukacji to kolejny argument na rzecz odchudzenia podstawy programowej i weryfikacji wymagań egzaminacyjnych, w tym również rezygnacji z dodatkowego przedmiotu na egzaminie ósmoklasisty. Postulat redukcji treści podstawy programowej powtarzany jest przez liczne środowiska edukacyjne od czasu wprowadzenia reformy minister Zalewskiej, a teraz jego realizacja stała się absolutną koniecznością.

Domagamy się konkretnych rozwiązań poprawiających sytuację dzieci, które w czasie pandemii wypadły z systemu z powodu wykluczenia cyfrowego, oraz tych, których prawo do edukacji jest ograniczane przez wykluczenie ze względu na niski kapitał społeczny, niepełnosprawność, sytuacje losowe. W czasie kryzysu obowiązkiem rządu jest dbanie o najsłabszych obywateli.

Wzywamy do natychmiastowego objęcia uczniów i uczennic rzetelną opieką psychologiczną. Konieczne jest wprowadzenie wymogu zatrudnienia psychologa w każdej placówce oświatowej. Widzimy również potrzebę zapewnienia opieki psychologicznej kadrze pedagogicznej, która obecnie mierzy się z nieznanymi wcześniej wyzwaniami.

Nadzwyczajne warunki, w których przyszło nam pracować, powinny stać się impulsem, by w końcu skutecznie odbiurokratyzować szkoły i przedszkola. Jak widać, niezliczone tabelki i raporty nie przynoszą efektu – tworzone w okresie od marca do czerwca nie przełożyły się na wypracowanie przez ministerstwo rozsądnych rozwiązań dla szkół w okresie pandemii. Kuratoria oświaty od dawna nie pełnią roli wspierającej i wspomagającej nauczycieli w ich pracy na rzecz uczniów. Wręcz przeciwnie, są narzędziem opresji i walki politycznej.

Konieczne jest również podjęcie działań wzmacniających motywację nauczycieli do trwania w zawodzie i zachęcanie młodych ludzi do kształcenia się w tym kierunku i podejmowania pracy w szkole. Dyrektorzy zmagają się z poważnymi brakami kadrowymi. To od Pana oczekujemy rozwiązania problemu i wypracowania wspólnie ze związkami zawodowymi i środowiskami nauczycielskimi optymalnego systemu.

Znaleźliśmy się w sytuacji krytycznej i rytualne zaklinanie rzeczywistości nie zapobiegnie katastrofie. Żądamy, aby wziął Pan wreszcie odpowiedzialność za funkcjonowanie placówek oświatowych!

Reklama

Do najpilniejszych zadań należy również zapewnienie bezpieczeństwa emocjonalnego uczniom o nieheteronormatywnej orientacji psychoseksualnej i tożsamości płciowej.

Panie Premierze,

wzywamy Pana do powstrzymania ministrów Pana rządu oraz urzędników kuratoriów oświaty przed głoszeniem mowy nienawiści, która odmawia człowieczeństwa osobom ze społeczności LGBT+. W przeciwnym razie spadnie na Pana odpowiedzialność za ludzkie tragedie i krzywdy. Przypominamy, że według badań blisko 70% młodzieży LGBT+ ma myśli samobójcze. To nasi uczniowie i uczennice, których poczucie bezpieczeństwa jest obecnie dramatycznie zagrożone. Widzimy pilną potrzebę wzmocnienia edukacji równościowej i prowadzenia działań antydyskryminacyjnych w każdej szkole.

W kontekście wskazanych problemów nie do zaakceptowania jest dla nas wysunięta przez Pana kandydatura Przemysława Czarnka na Ministra Edukacji i Nauki. Kategorycznie sprzeciwiamy się, aby osoba prezentująca wątpliwą postawę moralną - naznaczoną homofobią, mizoginią, ksenofobią - objęła stanowisko w rządzie RP. Nie zgadzamy się, aby edukacją kierował człowiek dopuszczający możliwość kar cielesnych wobec dzieci. Nie może kierować edukacją i być przykładem dla młodzieży człowiek, który postawił się ponad prawem, zlekceważył zasady bezpieczeństwa i naraził życie i zdrowie ludzi w czasie narastającej pandemii.

Na koniec przedstawimy postulat, którego spełnienie nie wymaga nakładów finansowych, ale zrealizowany może być wyłącznie przez ludzi kompetentnych, służących społeczeństwu a nie partyjnym rozgrywkom. Edukacja musi opierać się na dobrych relacjach i współpracy. Stanowczo domagamy się zaprzestania antagonizowania środowisk nauczycieli i rodziców i grania na polaryzację społeczeństwa. Żądamy działań, które będą skutkowały budowaniem atmosfery zaufania i zrozumieniem, że edukacja na miarę wyzwań XXI w. stanowi klucz do rozwoju społeczeństwa. Pierwszy krok na tej drodze to podmiotowe traktowanie przez rządzących nauczycieli przedszkolnych, szkolnych i akademickich oraz poważne traktowanie nauki, która w świeckim państwie musi mieć pierwszeństwo przed wiarą i indywidualnymi przekonaniami. Szkoły i uczelnie nie są miejscem modelowania przyszłych wyborców i nie powinny być nigdy wykorzystywane do indoktrynacji.

Panie Premierze,

w Dniu Edukacji Narodowej domagamy się szacunku dla edukacji i rozwiązania jej najpilniejszych problemów."