Dziennik Gazeta Prawana logo

Rodzice zabrali się za naukę dzieci. Edukacja domowa bije rekordy

16 września 2020, 06:23
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Edukacja domowa. Zdalne nauczanie. E-learning
<p>Edukacja domowa. Zdalne nauczanie. E-learning</p>/ShutterStock
Boom na edukację domową. Efekt strachu przed koronawirusem i zniechęcenia nauką zdalną w wykonaniu szkół?

Poprzednio edukacja domowa cieszyła się takim zainteresowaniem w roku, gdy reforma Anny Zalewskiej likwidowała gimnazja. Teraz może paść kolejny rekord.

– wylicza Anna Zakrzewska, dyrektor prywatnej szkoły podstawowej i prywatnego liceum Centrum Edukacyjne. Od kiedy zniesiono wymóg posiadania opinii z poradni psychologiczno-pedagogicznej, telefony się rozdzwoniły. – – mówi Zakrzewska.

Dyrektor niepublicznych Szkół Benedykta Krzysztof Kacuga potwierdza ten trend. – – mówi. I przyznaje, że wiele osób jeszcze teraz, kilka tygodni po rozpoczęciu roku szkolnego, decyduje się na zmianę trybu nauczania swoich dzieci. – – tłumaczy Kacuga.

Na Ursynowie w Warszawie liczba wniosków o zgodę na nauczanie domowe wzrosła w trakcie pandemii o około 20 proc. – – mówi jedna z mieszkanek Ursynowa. – – mówi. I dodaje, że to rozwiązanie tymczasowe, dopóki pandemia nie skończy się na dobre.

W jednym z warszawskich liceów na nauczanie domowe zdecydowała się uczennica, która w tym roku będzie zdawać maturę. Najczęściej jednak na taką formę nauczania decydują się rodzice dzieci z podstawówek. Aleksandra Czechowska z Chrześcijańskiej szkoły Montesorri w Gdańsku informuje, że do edukacji domowej zgłaszają się głównie dzieci z klas 4–8 . U nich w ubiegłym roku było takich uczniów 280. W tym roku jest ich ponad 380.

Jak przyznaje Zakrzewska, wiele osób chce zapisać dziecko na edukację domową na trzy, cztery miesiące, dopóki nie wyjaśni się, co dalej z pandemią. – – tłumaczy dyrektorka.

Przekonuje, że taka edukacja nie może być sposobem na przeczekanie pandemii w domu. Uczniów czekają egzaminy klasyfikujące, które trzeba zdać. To test również dla rodziców – jeśli dziecko ich nie zda, wraca do stacjonarnej szkoły.

Mariusz Dzieciątko, prezes Stowarzyszenia Edukacji w Rodzinie, zauważa, że zmiana trybu nauczania to pokłosie tego, że przez ostatnie miesiące część rodziców musiała się mocniej zaangażować w edukację dzieci. I na własnej skórze odczuła, jak bardzo przeszkadza im konieczność twardego podporzadkowania się godzinom zajęć. Szczególnie gdy w rodzinie jest więcej dzieci, a np. jeden komputer. Rodzice przekonali się, że system zamiast pomagać, przeszkadza im. I że sami poradzą sobie lepiej.

Formalnie jest to proste: wystarczy złożyć wniosek do szkoły o edukację domową. Rozpatruje go dyrektor. Rodzice podpisują zobowiązanie, że dziecko przystąpi do egzaminów sprawdzających, czy przyswoiło podstawę programową, dostarczają też świadectwa z poprzednich klas.

W wielu szkołach rodzice nie muszą płacić za taką formę nauki. Nie płacą również za korzystanie z platformy edukacyjnej, czy materiały dydaktyczne dla siebie. Wszystko pokrywane jest z subwencji.

– mówi Marta Poruszek, koordynatorka edukacji domowej prywatnej Szkoły Podstawowej z Oddziałami Dwujęzycznymi nr 20 im. Jana Gutenberga Fundacji Szkolnej w Warszawie. W praktyce wygląda to tak, że na początku roku szkolnego rodzic dostaje podstawę programową i listę wymagań. Wie, co ma robić i z czego będzie rozliczany.

– dodaje Poruszek.

Część ekspertów ostrzega jednak przed taką formą nauczania. Małgorzata Orłowska, dyrektor Społecznej Szkoły Podstawowej nr 12 im. Emanuela Bułhaka w Warszawie tłumaczy, że rodzice nie zastąpią ani szkoły, ani relacji rówieśniczych.

– mówi Orłowska.

Statystyk za ten rok jeszcze nie ma. Będą, jak informuje MEN, na przełomie października i listopada.

Ale eksperci szacują, że przybędzie ok. 5 tys. uczniów w edukacji domowej i będzie ich łącznie blisko 16 tys. W poprzednich latach ich liczba wahała się od 10,4 tys. do 13 tys. Najwięcej było po wejściu reformy i ostatecznej likwidacji gimnazjów, czyli w roku 2017/18 – 13,05 tys.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj