Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkoły w czasach koronawirusa. Panuje chaos w nauczaniu zdalnym

16 marca 2020, 08:18
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
szkoła
<p>szkoła</p>/Shutterstock
Placówki edukacyjne masowo przechodzą na nauczanie zdalne. Panuje wolna amerykanka - wytycznych brakuje. Jak ustaliliśmy, rząd w pośpiechu przygotowuje platformę edukacyjną. I gorączkowo poszukuje nauczycieli, którzy wiedzą, jak działa e-learning.

Na razie dyrektorzy nie mają wsparcia centralnego, trwa więc swoista partyzantka, w której dominują oddolne inicjatywy nauczycieli. Pojawienie się wirusa i przerwa w szkołach zrodziły wiele pytań: czy dziecko w domu musi się uczyć, czy tylko może; czy uczniom niechodzącym do szkoły można stawiać oceny; czy zdalne nauczanie jest zgodne z przepisami. To tylko niektóre z nich.

Jak ustaliliśmy, Ministerstwo Cyfryzacji (MC) i NASK przygotowało specjalną platformę. – mówi nam Tomasz Łukawski, dyrektor Ekosystemu Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej NASK. Przekonuje, że prace są na ukończeniu. – Załóżmy, że w poniedziałek lekcje zaczną się np. od języka polskiego. Nauczyciel będzie mógł wykorzystać przygotowaną przez nas propozycję prowadzenia zajęć: podajemy temat i źródło, z którego można czerpać. Np. stworzone przez instytuty badawcze i edukacyjne. Ale bazujemy też na e-podręcznikach czy stronie Edukator.pl, Lektury.gov.pl. Ostateczna decyzja, jak skorzystać, będzie należała do nauczyciela.

– zastanawia się Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

MC opublikowało poradnik, jak organizować zajęcia online dla uczniów. – mówi Łukawski. Z podstawowych kwestii resort zaleca kontakt przez e-maile, komunikatory typu Skype czy dzienniki elektroniczne, powszechnie wykorzystywane w podstawówkach. – Za ich pośrednictwem można wystawiać oceny, zadawać pracę domową, wyznaczać lektury do przeczytania – podaje MC. Przypomina też o bardziej zaawansowanych narzędziach, takich jak rozwiązania chmurowe (Google Dysk, Microsoft One Drive lub Dropbox), w ramach których można wspólnie pracować na dokumentach. Rozwiązanie techniczne to jedna sprawa, kolejną są nauczyciele – urzędnicy szukają nauczycieli, którzy potrafią uczyć w warunkach e-learnignu. –– mówi jeden z naszych rozmówców. Sęk w tym, że takich osób jest na rynku mało.

Wśród rozwiązań rozważanych przez MEN jest też pasmo edukacyjne w TVP prowadzone przez grupę nauczycieli w godz. 9–13. Ale na tym pomyśle wielu nauczycieli nie zostawia suchej nitki. Mieliśmy program w TV "Domowe przedszkole”, ale z uczniami to nie wypali. Gdzie interakcja? – pytają.

Byle nie w piżamie

W związku z tym, a przynajmniej do czasu uruchomienia rządowej strony, każdy radzi sobie jak potrafi. Leszek Janasik, dyrektor społecznego liceum ogólnokształcącego w Milanówku, mówi, że spodziewał się zamknięcia szkół. Dlatego wtorek i środę w zeszłym tygodniu placówka przeznaczyła na przygotowania. Zamiast lekcji zrobiono tam zajęcia szkoleniowe dla uczniów i nauczycieli z obsługi programów do nauki zdalnej. Udało się 90 proc. szkoły przenieść do świata wirtualnego. – Dziś prowadzimy wszystkie lekcje poza religią i WF, ale i na to szukamy sposobu. Uczniowie dostali instrukcje pracy: logują się do komputera na 5 minut przed pierwszą lekcją, w ubraniu, nie piżamie. Mamy 95-proc. frekwencję – opisuje. Ta szkoła wykorzystuje do pracy aplikację Google Classroom. Pozwala prowadzić telekonferencje, prace grupowe, indywidualne, nawet klasówki.

Ewa Lisicka, nauczycielka matematyki i wicedyrektor szkoły podstawowej na stołecznym Mokotowie, założyła adres e-mailowy do korespondencji z uczniami. Wysyła z niego zadania do zrobienia i prosi, by uczniowie pisali, jak im idzie. – mówi.

Teraz jej szkoła na szybko organizuje warsztaty z obsługi e-narzędzi dla nauczycieli. –– wylicza.

Janusz Aftyka, polonista ze szkoły podstawowej w Poznaniu, jest sceptyczny. – mówi. A w kilkadziesiąt godzin nie nadrobi się zaległości w szkoleniach nauczycieli.

Dawid Łasiński, nauczyciel chemii w Zespole Szkół im. gen. Dezyderego Chłapowskiego w Bolechowie, to znany w sieci "Pan Belfer”. Prowadzi kanał na YouTubie, w którym tłumaczy uczniom zawiłości swojego przedmiotu. Od kilku dni odbiera dziesiątki telefonów z prośbą o pomoc. W swojej rodzimej szkole dostał zadanie, by przeszkolić kadrę pedagogiczną. - My mamy np. platformę Microsoft Office 365 dla szkół. Rejestracja jest bezpłatna, to jest bezpieczny system zamknięty. Wpisujemy użytkowników, każdy dostaje konto. Nauczyciel może tworzyć grupy, robić cyfrowe notatniki i łączyć się z uczniami na wzór Skype’a. Od poniedziałku ma zacząć działać wirtualny pokój nauczycielski. Następny krok to ustalenie dziennego harmonogramu. Uczniowie będą sprawdzali o określonej godzinie informacje od nauczycieli.

Jego zdaniem ważne jest, by nauczyciele i szkoły zaczęły wymieniać się doświadczeniami. – – apeluje. I opowiada o oddolnej inicjatywie, Lekcjewsieci.pl. To zbiór materiałów z różnych przedmiotów robiony przez nauczycieli. –

Oceny do oceny

Jak sytuację widzi prawnik? Zdaniem Roberta Kamionowskiego z kancelarii Peter Nielsen & Partners Law Office zdalne nauczanie jest dziś dobrą wolą nauczycieli, uczniów i rodziców. – mówi.

Nie ma też jasności co do ocen. Dyrektorzy podejmują decyzje na własną rękę. – Czekamy na decyzje MEN – mówi DGP Joanna Gospodarczyk z Biura Edukacji urzędu miasta Warszawie.

Sytuacja uderza w ósmoklasistów. Jeśli rząd nie wydłuży kwarantanny uczniów, młodzież z ostatniej klasy podstawówki wróci na lekcje niespełna miesiąc przed egzaminem kończącym szkołę. Co więcej, część liceów niepublicznych miała już przeprowadzać egzaminy wstępne. –– mówi nam matka jednego z warszawskich ósmoklasistów.

Minister Dariusz Piontkowski na razie nie widzi potrzeby przesuwania terminu egzaminów. Sytuacja może jednak ulec zmianie, jeśli okres kwarantanny trzeba będzie przedłużyć.

Pytany o sposoby nauczania w czasie epidemii minister odparł:  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Klara Klinger
Klara Klinger
Dziennikarka w dziale Kraj/Gospodarka Dziennika Gazety Prawnej. Zajmuje się przede wszystkim tematyką społeczną, zdrowotną, edukacyjną. W kręgu jej zainteresowań pozostaje także tematyka czeska. Wcześniej pracowała w „Dzienniku”, gdzie współtworzyła dział „Społeczeństwo”.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Tomasz Żółciak

Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj