Wiceminister w tej sprawie rozmawiał w środę rano z Ministerstwem Edukacji Narodowej Dariuszem Pionkowskim. Zapowiedział, że wiedza o zdrowiu jako odrębny przedmiot nie zostanie wprowadzona do szkół od września, lecz w ramach innych lekcji, np. godziny wychowawczej. Nie wykluczył też, że edukacja zdrowotna będzie prowadzona tylko w takiej formie. Na razie nie ma ostatecznych decyzji w tej sprawie, choć wcześniej resort zapowiadał, że dzieci będą zdobywać wiedzę o zdrowiu na odrębnych lekcjach.
– powiedział wiceminister.
Dodał, że resort przygotuje materiały zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli, żeby zwiększali swoją wiedzę o zdrowiu. Nie wykluczył też, że lekcje będą odbywały się przy wsparciu ekspertów.
– powiedział.
Dodał, że resorty będą się zastanawiać, czy to musi być przedmiot. Resorty chcą wypracować pewien program dla zdrowia.
– wyjaśnił.
Również rzeczniczka prasowa MEN Anna Ostrowska zapewniła, że resort edukacji "będzie wspierał wszelkie inicjatywy mające charakter profilaktyki zdrowotnej".
– wyjaśniła PAP rzeczniczka.
W spotkaniu uczestniczył także rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, który opowiadał się za wprowadzeniem takiego przedmiotu. W środę na Twitterze podziękował szefom resortu zdrowia i edukacji za współpracę i otwartość.