Ankiety trafiły do szkół w województwie małopolskim i lubuskim. Przygotował je resort edukacji, który dopytuje w nich m.in. o sytuację rodzinną lub częstotliwość chodzenia do kościoła. Czy uczeń mieszka z rodzicami, czy ci są po rozwodzie, a może żyją w separacji, czy dziecko chodzi do Kościoła lub przynależy do oazy – to także przykłady kilku z pytań.

MEN tłumaczy, w ten sposób zbiera dane "na potrzeby dorocznej diagnozy".

Rzecznik Praw Obywatelskich zauważa z kolei, że "zgodnie z Konstytucją RP nikt nie musi ujawniać swoich przekonań religijnych czy światopoglądu".

- To są rzeczywiście pytania o bardzo wrażliwe kwestie, wręcz intymne. Pytanie, czemu to ma służyć i czy jednak nie przekracza to dopuszczalnej granicy zbierania informacji, które może czynić państwo – mówi Mirosław Wróblewski z biura RPO. I dodaje: - Chcemy także dowiedzieć się szczegółów od ministra edukacji czy uczniom wytłumaczono, na czym polega to pytanie, a wreszcie, co najważniejsze, w jaki sposób są zabezpieczone te dane.

"Ministerstwo, komentując sprawę już kilka tygodni temu, wskazywało, że ankiety były dobrowolne a rodzice mieli być o nich poinformowani. Teraz ma 30 dni na ustosunkowanie się do pytań odpowiedzi Rzecznika Praw Obywatelskich", informuje TOK FM.