Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkoła nie pozbierała się po strajku. Poparcie uczniów stopniało

30 września 2019, 07:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nauczyciel szkoła tablica
Nauczyciel szkoła tablica/Shutterstock
Ponad połowa uczniów była za strajkiem nauczycieli. Po proteście poparcie stopniało do 38 proc.

Uczniowie zgadzali się, że nauczyciele zasługują na lepsze warunki, ale raziło ich, że część walczyła tylko o podwyżki. Takie są wyniki sondażu przeprowadzonego w grupie dwustu uzdolnionych uczniów z małych miejscowości – uczestników Programu Stypendialnego Horyzonty.

Z analizy wynika, że początkowo poparcie dla nauczycieli było bardzo wysokie. Bo uczniowie uważali, że pedagodzy walczą o lepszą przyszłość edukacji. Entuzjazm spadał z pięćdziesięciu paru procent do ok. 40 w trakcie protestu. Przede wszystkim z powodu braku partnerskiego podejścia. W badaniu pojawia się opinia, że nauczyciele nie rozmawiają na temat strajku, jego przyczyn i konsekwencji dla uczniów. Takie rozmowy odbyły się tylko w części szkół. Niejednokrotnie ograniczały się one do przekazania informacji technicznych i organizacyjnych. Ponadto dla części stypendystów strajk był wydarzeniem sterowanym politycznie. Kulminacyjnym punktem był brak porozumienia z rządem.

Źle nastawieni do strajku byli przede wszystkim maturzyści, którzy obawiali się, że egzamin dojrzałości nie odbędzie się w terminie. mówił jeden z badanych licealistów.

Narzekali też uczniowie, którzy przyjechali do szkół z innych miast. narzekał jeden z uczniów. Część dodawała, że czuła się opuszczona przez nauczycieli.

Badani uczniowie przekonują, że niepowodzenie akcji strajkowej powoduje rozgoryczenie części nauczycieli. Jak piszą autorzy raportu: „W społeczności szkolnej wiadomo, jaki był stosunek poszczególnych osób do strajku, co wpłynęło w niektórych przypadkach na stosunek nauczycieli do uczniów. Pojawiały się określenia mówiące o sytuacji w szkole jako „chaosie” i „anarchii”. Sytuacja w szkole jest napięta. Nauczyciele są podzieleni na strajkujących i tych, którzy nie przystąpili do protestu. Niektórzy odłączyli się od strajku, uważając, że strajkujący nie osiągną celu”.

mówił jeden z uczniów.

Wyniki badań potwierdzają również dyrektorzy szkół. Krystyna Jakubowska, dyrektor Szkoły Podstawowej 143 w Warszawie, pytana przez DGP, opowiada, że zdecydowali się zatrudnić firmę zewnętrzną, która pomogła naprawić sytuację zaistniałą po strajku. – tłumaczy dyrektorka.

Inne szkoły, w których nauczyciele strajkowali, przyznają, że borykają się z podobnym problemem. W niektórych sytuacja jest tak zła, że z powodu dużych napięć na linii nauczyciele strajkujący i niestrajkujący niektórzy zaczęli odchodzić z pracy. dodaje dyrektorka jednego z liceów w Radomiu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj