Jak czytamy w artykule, Regionalne Izby Obrachunkowe ostrzegały włodarzy miast przed nielegalnymi wypłatami dla nauczycieli, którym zgodnie z prawem nie należy się wynagrodzenia za czas strajku.

Z odpowiedzi Trzaskowskiego do rzecznika wynika, że nie wypłacił on ani złotówki za czas strajku, mimo że w trakcie jego trwania wypowiadał się on w tej kwestii bardzo bojowo. Dziś zrzuca całą odpowiedzialność na dyrektorów szkół - pisze portal.

"wPolityce.pl" przytoczyło informację o piśmie rzecznika do prezydenta Warszawy, którą ujawnił radny miejski Dariusz Lasocki, podkreślając, że chodzi o ewentualne naruszenia dyscypliny finansów publicznych w sprawie wynagrodzeń dla nauczycieli za czas strajku.

Trzaskowski odpisał rzecznikowi DFP, że wprawdzie wypowiadał się w mediach na temat strajku, ale o wypłatach dla nauczycieli za czas strajku "nie może być mowy". Jak pisze portal, prezydent Warszawy "zrzuca odpowiedzialność na dyrektorów szkół, którzy >mogą< podjąć decyzję o wypłatach".