Dziennik Gazeta Prawana logo

Dyrektorka szkoły dostanie wypowiedzenie? "Gazeta Wyborcza": Bo studenci z Algierii uczyli dzieci pisać po arabsku

26 lutego 2019, 11:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Smutna uczennica
Smutna uczennica/Shutterstock
Dyrektorka szkoły na cenzurowanym - grozi jej zwolnienie, po tym jak wprowadziła na lekcje dwóch studentów z Algierii, a ci "opowiadali dzieciom o swoim kraju i uczyli je pisać po arabsku".

Rzecz działa się w szkole podstawowej w Dobczycach, która wcześniej gościła - w ramach międzynarodowej organizacji studentów AIESEC - studentów m.in. z Chin i Indii.

"Problem zaczął się, gdy w październiku ubiegłego roku przyjechali do niej wolontariusze z Algierii. Warsztaty w podstawówce (podczas lekcji angielskiego i pod opieką nauczyciela tego przedmiotu) mieli prowadzić przez dwa tygodnie. Skończyły się po trzech dniach, gdy w szkole pojawili się wizytatorzy z Małopolskiego Kuratorium Oświaty. Ktoś zadzwonił do kuratorium i poskarżył się, że dzieci w szkole uczą się pisać swoje imiona i nazwiska po arabsku" -  dowiedziała się dziennikarka Gazety Wyborczej, Olga Szpunar

Po kontroli, Dorota Skwarek, Rzecznik Dyscyplinarny dla Nauczycieli, uznała, że dyrektorka, dopuszczając do prowadzenia zajęć przez studentów z Algierii, "nie zapewniła bezpieczeństwa psychicznego i fizycznego uczniom". – można przeczytać w piśmie rzecznika.

Skwarek wszczęła też postępowanie dyscyplinarne i wnioskuje o zwolnienie dyrektorki z pracy.

– komentuje dyrektorka Aleksandra Sutkowska. I tłumaczy: – pisze krakowski oddział "Gazety Wyborczej"

Zanim AISEC przyśle do szkoły wolontariuszy, podpisuje z nią umowę. Dotyczy ona przekazania organizacji darowizny w wysokości 350 zł. Płaci ją komitet rodzicielski, co – jak podkreśla dyrektorka – jest równoznaczne ze zgodą rodziców na uczestnictwo dzieci w zajęciach. To za te pieniądze AIESEC przeprowadza rekrutację wolontariuszy. Sprawdza ich znajomość języka i umiejętność prowadzenia lekcji. 

– kwituje Sofia Turczyniak z AIESEC.

W maju Sutkowską czeka komisja dyscyplinarna. Zanim nauczyciel zostanie przed nią postawiony, prowadzone jest wobec niego postępowanie wyjaśniające. Dyrektorce nie było dane w nim uczestniczyć. Wszystkie wezwania z kuratorium przychodziły do niej po terminie. Jedno z nich – z datą wysłania 27 grudnia 2018 roku – informowało o przesłuchaniu… 9 grudnia 2018 roku. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj