Barbara Nowak znana jest ze swoich kontrowersyjnych wpisów na Twitterze. Jak przypomina "Gazeta Krakowska" "doceniło" ją stowarzyszenie "Nigdy Więcej", które przeciwdziała rasizmowi, neofaszyzmowi, ksenofobii i dyskryminacji. W opublikowanej w styczniu przez stowarzyszenie "Brunatnej Księdze" znalazły się antyislamskie wypowiedzi kurator Nowak.

Tym razem "dostało" się Rafałowi Trzaskowskiemu, który podpisał Deklarację LGBT+. Zdaniem Nowak prezydent stolicy tym samym "wsparł propagowanie pedofilii". "Czy Rafał Trzaskowski poinformował czym lgbt jest naprawdę? CZY WSPOMNIAŁ, ŻE TO PROPAGOWANIE MIĘDZY INNYMI PEDOFILII? Sprzedaje się ludziom kłamstwa, że to walka o równe prawa dla homoseksualistów. WARSZAWIACY DLACZEGO GODZICIE SIĘ NA KRZYWDZENIE WASZYCH DZIECI?!" - taki wpis (pisownia oryginalna) zamieściła kurator Nowak na swoim profilu na Twitterze.

"Nie powinno być miejsca na osoby tak skrajnie niedouczone"

Na wpis kurator Nowak zareagował już Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który złożył do Ministerstwa Edukacji wniosek o odwołanie kurator. "Uważamy, że w oświacie nie powinno być miejsca na osoby tak skrajnie niedouczone i fanatycznie nienawistne" - czytamy w uzasadnieniu.

"Nikt nie ma prawa do rzucania oszczerstw"

Po słowach Barbary Nowak także kilkunastu nauczycieli - nagradzanych tak w Polsce, jak i świecie - wystosowało list do minister edukacji Anny Zalewskiej.

Z ogromnym smutkiem i wstydem przyjęliśmy ostatnie wypowiedzi Małopolskiej Kurator Oświaty Pani Barbary Nowak, w których sugeruje ona, że podpisywanie Karty LGBT w Warszawie stanowi promocję pedofilii, a nauczanie zgodne ze standardami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ma charakter przestępczy. Za szczególnie niepokojące i groźne uważamy sytuacje, gdy słowa te padają z ust wysokiej rangi urzędniczki państwowej odpowiadającej za nadzorowanie przebiegu edukacji w Polsce - można w nim przeczytać. 

Nauczyciele podpisani pod listem oczekują od szefowej resortu stanowczej reakcji.

Niezależnie od prywatnych poglądów nikt nie ma prawa do rzucania oszczerstw motywowanych niechęcią do innej wizji etyki i edukacji seksualnej, zwłaszcza Kurator Oświaty - podkreślają przy tym.

"Wszyscy mamy prawo do równości"

Warszawa musi być miastem przyjaznym, tolerancyjnym i otwartym – mówił prezydent warszawy Rafał Trzaskowski na uroczystości podpisania deklaracji LGBT+. W dokumencie znalazły się postulaty dotyczące m.in.: bezpieczeństwa, edukacji antydyskryminacyjnej i antyprzemocowej.

- Wszyscy mamy prawo do równości, to jest prawo, które jest zagwarantowane w Konstytucji. Niemniej jednak w tych ostatnich latach mamy coraz więcej nietolerancji w Polsce, niestety coraz więcej incydentów, które budzą bardzo poważne zaniepokojenie. Stąd ta inicjatywa – powiedział Trzaskowski.

Jak powiedziała wcześniej PAP dyrektor koordynator ds. kultury i komunikacji społecznej stołecznego ratusza Aldona Machnowska-Góra, w dokumencie zostały wymienione obszary, które w opinii społeczności LGBT+ wymagają podjęcia działań. Wśród najważniejszych postulatów wymieniono m.in. postulaty dotyczące: bezpieczeństwa, edukacji antydyskryminacyjnej i antyprzemocowej w szkole, wolności artystycznej, utworzenia hostelu interwencyjnego dla osób będących w sytuacji kryzysowej, często odrzuconych przez najbliższych.

Zdaniem Fundacji Miłość nie Wyklucza, która była inicjatorem deklaracji, dokument "to kamień milowy w historii polskich samorządów i ogólnokrajowej polityki".

Dzisiaj, oprócz konkretnych spraw społeczności, których wdrażanie właśnie rozpoczynamy, chodzi o radość i dumę z życia w tęczowym mieście, którym Warszawa była i będzie, a my możemy żyć z coraz mniejszym strachem o bezpieczeństwo swoje i bliskich osób LGBT+ – mówi cytowany w komunikacie Oktawiusz Chrzanowski z Miłość nie Wyklucza.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele organizacji reprezentujących społeczność LGBT+: Stowarzyszenie Miłość nie Wyklucza, Lambda Warszawa, Fundacja Trans-Fuzja, Kampania Przeciw Homofobii i Fundacja Wolontariat Równości.