Dyrektorzy będą więc musieli wybrać najlepszych z najlepszych, a nie wszystkich, którzy zasługują na takie świadczenie. To może podzielić środowisko.
Środki te mają trafiać do samorządów w formie dotacji celowej, a nie jak obecnie – subwencji oświatowej. To z kolei oznacza, że będą musiały ściśle rozliczyć się z tych pieniędzy.
CZYTAJ WIĘCEJ W CZWARTKOWYM WYDANIU DGP (14.02.2019) >>>
Dziennikarz z wykształcenia prawnik, ukończył też studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim z zakresu Prawa Europejskiego. Zanim trafił do redakcji kilka lat pracował w administracji rządowej w tym Rządowym Centrum Legislacji i Ministerstwie Obrony Narodowej. Od 2003 r. jest członkiem Polskiego Towarzystwa Legislacji. W redakcji pisze o problemach dotyczących żołnierzy zawodowych i rezerwistów. Na bieżąco monitoruje również kwestie związane z zatrudnieniem i wynagrodzeniem nauczycieli. Porusza też problemy samorządów dotyczące stosowania przepisów oświatowych. W zakresie swoich obowiązków ma również zatrudnienie i płace w całej administracji publicznej.