Projekt zakłada m.in. zagwarantowanie uczniom ustawowego prawa do kształtowania własnego wyglądu, skatalogowanie praw i obowiązków uczniowskich oraz utworzenie sieci rzeczników uczniowskich na czterech szczeblach: krajowym, wojewódzkim, szkolnym i - opcjonalnie - gminnym. Szefowa MEN Barbara Nowacka powiedziała, że to "porządek, na który czekały szkoły".
Propozycja wzbudza sporo kontrowersji. Według OSKKO w projekcie "szkołę traktuje się nie jak partnera rodziny i ucznia, lecz jak potencjalnego przeciwnika, którego działania należy stale kontrolować i kwestionować".
"Model szkoły oparty na procedurach"
Według OSKO projekt nie naprawi szkoły, lecz ją zmieni na niekorzyść. "Zamiast wspólnoty wychowawczej opartej na relacji, odpowiedzialności i współpracy, kreuje model szkoły oparty na procedurach, skargach, odwołaniach i permanentnym, paraliżującym działania sporze formalnym. Zmienia przestrzeń życia szkoły w królestwo roszczeń i oskarżeń" – czytamy m.in. w stanowisku Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.
Według OSKO, mimo deklarowanego celu wzmacniania praw uczniowskich, projekt działa przeciwko realnemu wspieraniu dzieci i młodzieży, ponieważ zawiera "rozwiązania nadmiernie sformalizowane, oderwane od realiów funkcjonowania szkół".
"Szkolny kodeks karny"
OSKO zauważa, że projekt opiera się na filozofii, w której szkołę traktuje się jak potencjalnego przeciwnika, którego należy stale kontrolować. "Zapowiedzi MEN tchną brakiem zaufania i szacunku do nauczycieli. Nie budują autorytetu nauczyciela" – podkreśla OSKKO.
Według organizacji projekt "tworzy rozbudowany system postępowań, który w praktyce zaczyna przypominać szkolny kodeks karny". Składają się na niego - zdaniem OSKO - "kuriozalne strony postępowania": świadkowie, osoby pokrzywdzone, odwołania, domniemanie niewinności formalne procedury doręczeń.
Prawnicy w szkole staną się codziennością
OSKO wytyka MEN, że zamienia język pedagogiki na język postępowania administracyjnego i karnego. "Tymczasem szkoła nie jest i nie chce być sądem. Nie jest oparta na karach i ich żmudnym uzasadnianiu. W proponowanej praktyce każda trudniejsza sytuacja wychowawcza może zostać zamieniona w wielotygodniowy konflikt proceduralny. Przy obecnym poziomie roszczeń wobec szkół, obecność prawników w szkole stanie się codziennością" – ostrzegają dyrektorzy szkół.
Dyrektorzy zwracają uwagę, że funkcję rzecznika ma pełnić opiekun samorządu uczniowskiego, bez dodatkowego etatu i wynagrodzenia. "Ta sama osoba ma być jednocześnie: nauczycielem, opiekunem samorządu, rzecznikiem, odbiorcą anonimowych zgłoszeń (tworząc równoległy obieg informacji poza zespołem wychowawczym szkoły). To tworzy konflikt ról, kompetencji" – wskazują. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO), reprezentuje ponad 6000 dyrektorów szkół, nauczycieli oraz osób kierujących placówkami oświatowym.