Dziennik Gazeta Prawana logo

Sejm przyjął reformę oświaty. PO: Najczarniejszy dzień polskiej edukacji

14 grudnia 2016, 22:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Anna Zalewska i Beata Szydło
Anna Zalewska i Beata Szydło/PAP
Zmiany w nauczaniu domowym - to jeden z elementów projektów wprowadzających reformę edukacji, o które spierają się posłowie podczas debaty towarzyszącej środowym głosowaniom.Po debacie nadszedł czas na głosowanie. Niespodzianki nie było, opozycji zabrakło "szabel", by odrzucić ten projekt.

Zgodnie z rządowym projektem prawa oświatowego domowe nauczanie miałoby podlegać rejonizacji tzn. szkoła w której zarejestrowane jest dziecko pobierające edukację w systemie domowym będzie musiała mieścić się na terenie województwa, w którym dziecko mieszka. O odrzucenie takiego rozwiązania apelował m.in. klub Kukiz'15. Jak argumentował poseł Tomasz Jaskóła takie rozwiązanie wykluczy z edukacji domowej coraz większą grupę emigrantów. Jaskółę wsparł Robert Winnicki (niez.) oraz Krystyna Szumilas (PO).

Minister edukacji Anna Zalewska odpierała te zarzuty, mówiąc, że projekt nie ogranicza nauczania domowego, ale je wzmacnia. Jak mówiła, należy jednak rozróżnić nauczanie domowe od nauczania na odległość i nauczania online. - pytała Zalewska. Apelowała, by , bo dzieci emigrantów mogą uczyć się języka polskiego online, realizować w tym systemie podstawę programową i zdawać egzaminy.

Te argumenty nie przekonały jednak opozycji. Joanna Kluzik-Rostkowska (PO) zwracając się do szefowej MEN mówiła: . Oceniła, że swoją decyzją MEN uniemożliwia dzieciom polskich emigrantów powrót do polskiego systemu edukacji.

Posłanka Szumilas pytała też dlaczego przy okazji nauczania domowego MEN zmusza rodziców, żeby po niezbędną w takim wypadku opinię poszli do publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej. - pytała posłanka PO. Poseł Jaskóła stwierdził zaś, że jest to nierówne traktowanie podmiotów, które są na rynku.

W trakcie głosowań Sejm poparł jeden z wniosków mniejszości, zgłoszony przez posłankę Szumilas. Dotyczy on definicji niepełnosprawności sprzężonych i wprowadza rozróżnienie między Zespołem Aspergera i autyzmem. Za przyjęciem tego wniosku głosowało 212 posłów, 199 było przeciw, siedmiu wstrzymało się od głosu.

O poparcie tego wniosku mniejszości apelował w trakcie głosowań m.in. poseł Rafał Wójcikowski (Kukiz'15). Jak mówił, sam ma Zespół Aspergera. - uzasadniał. Przyjęcie wniosku spotkało się z owacjami i oklaskami z sali sejmowej.

Po debacie przyszedł czas na głosowanie. Za uchwaleniem ustawy głosowało 230 posłów, 199 było przeciw, pięciu wstrzymało się od głosu. Wcześniej Sejm nie zgodził się na wnioskowane przez PO, Nowoczesną i PSL odrzucenie projektu ustawy. Odrzucone zostały też poprawki PO i PSL zakładające zachowanie obecnej struktury szkół.

PO oceniła tuż przed głosowaniem, że uchwalenie ustawy oznaczać będzie . PiS argumentował, że jest to ć - zwrócił się do opozycji poseł Aleksander Mrówczyński (PiS).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj