Dziennik Gazeta Prawana logo

Gminy naciskają poradnie: Nie "odraczać" sześciolatków

8 kwietnia 2015, 11:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
rozmowa dzieci
rozmowa dzieci/Shutterstock
Gminy proszą kuratoria, aby postraszyły kontrolami poradnie psychologiczno-pedagogiczne za zbyt dużą liczbę sześciolatków, którym odraczają obowiązek szkolny. Interweniować ma ministerstwo.

Dla gmin sześciolatek w przedszkolu to problem finansowy i organizacyjny. Samorząd dostanie mniejsze wsparcie z budżetu – w przypadku małych wiejskich szkół pomoc sięga 8 tys. zł za ucznia, a gdy dziecko zostanie w placówce przedszkolnej – 1,2 tys. zł. Sześciolatki zajmą też miejsca w przedszkolach zagwarantowane dla czterolatków. Gminy dofinansowują publiczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne, więc chcą, aby te były wobec nich lojalne i ograniczały liczbę decyzji o odroczeniu obowiązku szkolnego. Tymczasem ich odsetek gwałtownie rośnie. W poprzednich latach było ich zaledwie kilka tysięcy. W tym może być nawet kilkadziesiąt.

przyznaje Filip Szatanik, zastępca dyrektora ds. informacji urzędu miasta w Krakowie. Tłumaczy, że skala takich orzeczeń jest zbyt duża. dodaje.

Na koniec marca w Krakowie było 3 tys. sześciolatków z opiniami o potrzebie odroczenia nauki. Świętokrzyskie kuratorium w ostatnich dwóch latach otrzymało cztery wnioski o kontrole w poradniach. Podobnie lubelskie i wielkopolskie kuratoria.

– ujawnia z kolei Anna Wietrzyk, rzecznik prasowy śląskiego kuratorium.

zastrzega Joanna Berdzik, wiceminister edukacji narodowej. – podkreśla.

CZYTAJ WIĘCEJ: Koniec niepublicznych przedszkoli. Będą znikać z edukacyjnej mapy >>>

Jednak to właśnie ministerstwo po raz pierwszy od 2009 r. zarządziło kontrole w poradniach. Od października trwają masowe weryfikacje orzeczeń w zakresie kształcenia specjalnego. – – mówi Tomasz Elbanowski, organizator akcji Ratuj Maluchy.

– odpowiada Joanna Berdzik.

Z naszych informacji wynika, że naciski idą też z dołu. Na opinie o odroczeniu z poradni duży wpływ mają nauczyciele w przedszkolach, którzy na przełomie marca i kwietnia wydają diagnozę przedszkolną. Tu również jest nieformalny przykaz od dyrektorów placówek podlegających samorządom, aby pedagodzy przy sporządzaniu takiego dokumentu nie ulegali presji rodziców, którzy proszą o wyeksponowanie słabych cech dziecka.

mówi nauczycielka z mazowieckiej placówki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj