Dziennik Gazeta Prawana logo

MEN bierze pod lupę listę lektur. Eksperci podzieleni

19 maja 2014, 07:38
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Książki
MEN bierze pod lupę listę lektur/Shutterstock
Szefowa MEN zapowiada, że weźmie pod lupę literaturę, którą mają czytać uczniowie. Eksperci podzielili się na zwolenników zmian i tych, którzy uznali, że to nie problem, a temat mający odwrócić uwagę od elementarza.

Joanna Kluzik-Rostkowska zamierza się przyjrzeć obowiązującej liście lektur. W rozmowie z DGP zapowiedziała, że na początku przyszłego roku szkolnego rozpocznie w tej sprawie konsultacje z ekspertami.

– uważa minister edukacji.

>>>ZOBACZ TAKŻE: Jak Gombrowicz pojawiał się i znikał z listy lektur

Pierwsze podejście Joanna Kluzik-Rostkowska ma już za sobą. O lektury marzeń i koszmary z czasów szkolnych zapytała użytkowników Twittera. Internauci do zmiany wytypowali między innymi: "Nad Niemnem", "Cierpienia młodego Wertera", "Ludzi bezdomnych". Jako lektury warte wciągnięcia na ministerialną listę proponowali z kolei: "Władcę much", "Paragraf 22", a nawet "Grę o tron".

O lektury, które należałoby wymienić, zapytaliśmy ekspertów – nauczycieli i akademików. Najwięcej zastrzeżeń mają do zestawu sugerowanego dla podstawówki. W podstawie programowej nie ma ścisłego kanonu. Polonista wybiera lektury samodzielnie (w klasach 4–6 co najmniej cztery książki rocznie). W dokumentach MEN nauczyciel znajdzie jedynie listę podpowiedzi. Wśród nich między innymi: "Historię żółtej ciżemki" Antoniny Domańskiej (data pierwszego wydania: 1913 r.) czy "W Pustyni i w puszczy" Henryka Sienkiewicza (1911 r.).

– ocenia dr Dorota Michułka, filolog i metodyk z Uniwersytetu Wrocławskiego. – – dodaje.

Doktor Michułka przyznaje, że w podstawie programowej dla klas 4–6 brakuje literatury ilustrowanej. I podaje przykłady: nawiązujący do życia Janusza Korczaka „Pamiętnik Blumki” Iwony Chmielewskiej czy „Wynalazek Hugona Cabreta” autorstwa Briana Selznicka. Dr Małgorzata Wójcik-Dudek z Uniwersytetu Śląskiego dodaje inne nazwiska autorów dla dzieci: Barbary Gawryluk, Barbary Stenki, Pawła Paraszyńskiego, Michała Rusinka.

Uwag do lektur na wyższych poziomach jest mniej. Głównie dlatego, że podstawę programową dla liceum i gimnazjum MEN zmieniło dość radykalnie w 2008 r. – – przyznaje dr Wójcik-Dudek. Do gimnazjum i liceum została wprowadzona literatura popularna – komiks, fantasy, proza detektywistyczna. – – komentuje.

Doktor Michułka uważa, że wszystkie zmiany na liście lektur szkolnych będą wywoływać kontrowersje. Jak delikatna to sprawa, pokazała ubiegłoroczna burza wokół "Pana Tadeusza". Wystarczyło, że "Gazeta Krakowska" napisała o rzekomym usunięciu książki z kanonu, a informację powtórzyły niemal wszystkie ogólnopolskie media, cytując przy tym oburzonych ekspertów. Informacja okazała się nieprawdziwa –

Nowa lista lektur odbiła się czkawką także ministrowi edukacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Roman Giertych chciał wykreślić z niej m.in. "Trans-Atlantyk" Witolda Gombrowicza. W obronie autora licealiści protestowali przed MEN.

– mówi dr Michułka i dodaje, że dobrą wskazówką dla nauczyciela mogą być coroczne rozdania nagród literackich.

Dr Małgorzata Wójcik-Dudek zwraca uwagę, że pracować można dobrze i na starym zestawie – wystarczy wyciągać z lektur nowe konteksty. Do tego jednak potrzeba przygotowanych i zmotywowanych nauczycieli.

Dużo surowiej o pomyśle zmiany listy lektur wypowiada się prof. Marian Płachecki z Centrum Badań nad Literaturą SWPS. – – ocenia. I dodaje, że rozmowa o liście lektur to dla MEN temat zastępczy. –– podsumowuje Płachecki.

Zweryfikować należy nie tylko lektury, ale i podstawę programową

Krystyna Starczewska dyrektor warszawskiego gimnazjum na Raszyńskiej:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj