Dziennik Gazeta Prawana logo

Niepełnoletni nie wejdą do biblioteki uniwersytetu. Bo... hałasują

4 października 2013, 06:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego
Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego/Agencja Gazeta
Książki tylko dla pełnoletnich - teraz to kategoria zarezerwowana nie tylko książek "dla dorosłych", ale także tych znajdujących się w księgozbiorach Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie. Przestała ona przyjmować osoby poniżej 18. roku życia. Jeszcze niedawno granica ta wynosiła 16 lat. 

- – mówi bibliotekarka jednego z warszawskich liceów.

W poprzednich latach prowadziła dzieci na początku roku szkolnego na zwiedzanie księgozbiorów i od razu uczniowie - także ci z klas II liceum, czyli 16-latkowie - zapisywali się masowo do biblioteki. W zeszłym roku zdążyli to zrobić jeszcze przed zmianą regulaminu. W tym roku już nie mogli: regulamin został zmieniony - najniższa granica wieku to 18 lat.

BUW pytany oficjalnie o powód zmiany regulaminu, podał jedynie podstawę prawną, z której można się dowiedzieć, że m.in. obniżenie wieku zostało "zatwierdzone uchwałą Senatu UW z dn. 30.05.2012 r., który opiera się na aktach prawnych wyższego rzędu, w szczególności ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o bibliotekach".

Jaka jednak była przyczyna podjęcia takiej decyzji, nikt nie był w stanie nam powiedzieć.

Nieoficjalnie tłumaczono nauczycielom, że uczniowie... za bardzo hałasują. I zjawisko to nasilało się szczególnie w okresie przygotowań do matur. Inny argument, który padał: licealiści traktują bibliotekę jako miejsce spotkań towarzyskich. A to biblioteka akademicka, ma więc mieć poważny charakter.

I faktycznie BUW w stolicy stał się miejscem modnym: to jedna z nowocześniejszych bibliotek, które mogą się poszczycić przeszklonymi przestrzeniami, ogrodem na dachu, a także znajdującymi się w budynku barami i sklepikami. Znajduje się nad Wisłą, więc jest też dobrym miejscem spotkań. Nic dziwnego, że miejsce przyciąga młode osoby, ale najczęściej jest to również wyjście połączone z chęcią nauki.

O tym, że BUW jest niewątpliwie popularny, świadczą statystyki. Dzienna liczba odwiedzin wynosiła w 2011 roku 2,3 tys., rok później - 2,6 tys. Wyższe statystyki dziennych odwiedzin, zwłaszcza w czasie sesji letniej, sięgają szacunkowo ok. 4 tys. Z tego, jak informuje BUW, w 2011 roku 46,7 proc. były to konta spoza Uniwersytetu; w 2012 roku takich osób było 35,6 proc.

- – mówi jeden z nauczycieli.

Jednak, jak przekonują pracownicy BUW, tacy uczniowie mogą otrzymać specjalne pozwolenie na przyjęcie pomimo braku pełnoletniości. Do tego jednak trzeba złożyć specjalne podanie.

Co ciekawe, w tym samym czasie Biblioteka Narodowa postanowiła otworzyć się właśnie na młodych – i od września tego roku zapisać się mogą nawet 13-latkowie (za zgodą opiekuna prawnego). Do tego czasu BN – tak jak teraz BUW – był dostępny od 18. roku życia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj