Odbyło się kolejne spotkanie dotyczące zmian w Karcie nauczyciela. Resort edukacji, mimo ogłoszenia przed kilkoma tygodniami sukcesu wynikającego z uzyskania porozumienia w sprawie uszczelnienia sposobu przyznawania urlopu dla poratowania zdrowia (miał decydować o nim lekarz medycyny pracy, a nie rodzinny jak dziś), znów wrócił do rozmów w tej sprawie. – mówi Ryszard Proksa, przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".
Mile zaskoczeni są z kolei samorządowcy. – wskazuje Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP. To, według samorządowców, pokazuje, że resort zaczął szukać pieniędzy. Tym bardziej że subwencja oświatowa jest niższa, niż zakładano. Do tego minister finansów nie zgodził się, aby do samorządów w przyszłym roku trafiło 500 mln zł na przedszkola. – mówi DGP jeden z uczestników spotkania ze strony samorządów.
Dyskusje rozpaliła dodatkowo propozycja samorządów, aby zredukować liczbę dni urlopu wypoczynkowego z blisko 80 obecnie o połowę. – żali się Ryszard Proksa. – mówi Marek Olszewski.
Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) też nie ukrywa oburzenia. – grozi Sławomir Broniarz, prezes ZNP.
– mówi DGP Maciej Jakubowski.
Kolejne spotkanie odbędzie się w resorcie już za tydzień. Rozmowa będzie dotyczyła systemu płac i propozycji likwidacji części dodatków do pensji. Niezależnie od stanowiska MEN, swój projekt nowelizacji Karty nauczyciela samorządowcy przedstawią na kongresie edukacji w ostatnim tygodniu września.