Nauczycielska "Solidarność" negatywnie zaopiniowała projekt rozporządzenia MEN w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół. Zdaniem KSNiO narusza on przepisy ustawowe, ingeruje w materię zastrzeżoną dla ustawy, w szczególności w zakresie czasu pracy i obowiązków nauczycieli oraz "obciąża szkoły i nauczycieli nowymi zadaniami bez podstawy prawnej oraz bez zabezpieczenia organizacyjnego i finansowego" - czytamy w piśmie wysłanym do Barbary Nowackiej, szefowej MEN.

Obowiązkowy tydzień projektowy

Zatem związkowców projekt nie ma charakteru wyłącznie porządkującego ramowe plany nauczania, lecz wprowadza istotne zmiany w sposobie funkcjonowania szkoły i organizacji pracy nauczycieli. Chodzi o obowiązkowy tydzień projektowy, który - jak opisują związkowcy - "ustanawia nowe formy realizacji obowiązku szkolnego oraz kreuje nowy model pracy nauczycieli i uczniów, czym ingeruje w materię ustawową zastrzeżoną dla Karty Nauczyciela, oraz destabilizuje system organizacji pracy szkoły".

Reklama

Związek o "ingerencji w czas pracy nauczycieli"

Reklama

Jak argumentuje związek, projekt nakłada nowe zadania wychowawcze w postaci obowiązkowej godziny miesięcznie poświęconej bezpieczeństwu oraz zmienia sposób realizacji zajęć na blokowy, "nie wskazując, czy i w jaki sposób działania te mieszczą się w pensum, jak są rozliczane, czy stanowią godziny dydaktyczne, czy generują godziny ponadwymiarowe". Zdaniem związku taka ingerencja w czas pracy nauczycieli jest w sprzeczności z art. 42 ust. 1–3 Karty Nauczyciela oraz pośrednio z art. 6 Karty Nauczyciela, który określa charakter obowiązków.

"Projekt narusza autonomię pracy nauczyciela"

'Solidarność” uważa także, że projekt rozporządzenia w sposób istotny narusza autonomię pracy nauczyciela. Wprowadzenie obowiązkowego "tygodnia projektowego” oznacza - zdaniem związkowców - narzucenie nauczycielom jednej, odgórnie określonej metody pracy dydaktycznej – realizacji grupowych i międzyprzedmiotowych projektów edukacyjnych, niezależnie od specyfiki nauczanego przedmiotu, etapu edukacyjnego, potrzeb uczniów oraz warunków pracy w szkole.

W ocenie KSNiO projekt rozporządzenia zatem zmienia pozycję nauczyciela z podmiotu procesu dydaktycznego, odpowiedzialnego za dobór metod i form pracy, w wykonawcę odgórnie narzuconego modelu organizacyjnego. "Takie rozwiązanie pozostaje w sprzeczności z ustawową koncepcją statusu nauczyciela jako profesjonalisty realizującego zadania dydaktyczne w ramach własnych kompetencji i odpowiedzialności zawodowej" - argumentują związkowcy. Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ "Solidarność" wnosi o wycofanie projektu w całości, przeprowadzenie rzeczywistych konsultacji społecznych, opracowanie zmian na poziomie ustawowym.

MEN tłumaczy

Rozwiązania zawarte w przesłanym do konsultacji projekcie rozporządzenia w dużej mierze zostały oparte na ustawie Prawo oświatowe wprowadzającej reformę edukacji - wyjaśnia MEN w piśmie do związkowców. W wyniku jej zawetowania przez prezydenta "konieczne stało się opracowanie projektu rozporządzenia zmieniającego, w którym uwzględniono niezbędne zmiany legislacyjno-prawne, a także zmiany wynikające z uwag zgłoszonych do poprzedniej wersji projektu" - napisała Katarzyna Lubnauer, wiceminister edukacji.