Tomasz Elbanowski ze Stowarzyszenia powiedział, że były one zbierane od stycznia. W akcję zaangażowało się kilka tysięcy obywateli, którym nie podoba się - ich zdaniem - byle jak przeprowadzona reforma edukacji. Elbanowski podkreśla, że rząd nie daje odpowiednich finansów na jej przeprowadzenie. Premier obiecuje mniejsze klasy, a w rzeczywistości po roku są one łączone tak, że sześciolatki uczą się razem z siedmiolatkami. To rodzicom się nie podoba.

To kolejna inicjatywa Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców w sprawie zatrzymania reform w edukacji. Dwa lata temu zebrali 347 tysięcy podpisów pod projektem ustawy "Sześciolatki do przedszkola", która zakładała cofnięcie reformy obniżającej wiek szkolny. Stowarzyszenie uważa, że to dzięki temu projektowi udało sie przesunąć reformę obniżającą wiek szkolny na 2014 roku.

Teraz zbierane były podpisy w sprawie referendum. Tomasz Elbanowski uważa, że ludzie zobaczyli zły kierunek zmian w polskiej edukacji. Właśnie dlatego w 2012 roku wcześniej do szkoły poszło tylko 17 procent sześciolatków.

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców zaproponowała pięć pytań do referendum. Obywatele mieliby odpowiedzieć, czy są za obowiązkiem szkolnym dla sześciolatków, obowiązkiem przedszkolnym dla pięciolatków, przywróceniem pełnego kursu historii i innych przedmiotów w liceum ogólnokształcącym, przywróceniem systemu "8 lat podstawówki, 4 lata szkoły średniej" oraz czy są za powstrzymaniem procesu likwidacji szkół publicznych.

Posłowie będą mogli zarządzić referendum uchwałą podjętą bezwzględną większością głosów. Oznacza to, że większość sejmowa może odrzucić wniosek obywateli o zwołanie referendum. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce w przypadku wydłużenia wieku emerytalnego. Sejm odrzucił wtedy wniosek NSZZ Solidarność, poparty 2 milionami podpisów.

Tymczasem wczoraj rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty, zgodnie z którym we wrześniu 2014 r. obowiązkiem szkolnym objęte zostaną sześciolatki urodzone w pierwszej połowie 2008 r. Rodzice dzieci z drugiego półrocza sami zadecydują, czy chcą wysłać swoje pociechy do szkoły. Od września 2015 roku już wszystkie sześcioletnie dzieci zasiądą w szkolnych ławkach. Jednocześnie nowelizacja zakłada ograniczenie liczby uczniów w klasach nauczania początkowego do dwudziestu pięciu.