Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmiany na koniec podstawówki. Oto nowy plan Kluzik-Rostkowskiej

4 września 2014, 07:05
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Joanna Kluzik-Rostkowska
Joanna Kluzik-Rostkowska/PAP
Minister edukacji uważa, że trzeba zmienić zasady egzaminu na koniec podstawówki. Stopnie mają być opisowe, a sam test nie będzie już tak stresujący. Cieszą się dyrektorzy szkół, jednak rodzicom i ekspertom plan ten się nie za bardzo podoba.

Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiada zmiany w egzaminie na koniec podstawówki oraz sposobach weryfikacji jakości nauczania w szkołach. Dyrektorzy zacierają ręce, bo dzięki pomysłowi szefowej resortu jednoznaczne i wyraźne noty zostaną zastąpione długim raportem z zaleceniami. Tyle że przez takie rozmycie rodzice mogą stracić dostęp do narzędzi ułatwiających im wybór najlepszej placówki dla dzieci.

O sprawdzianie szóstoklasisty media piszą: Zdaniem Joanny Kluzik-Rostkowskiej – zbyt poważny. - twierdzi minister w rozmowie z DGP. I dodaje:

Szefowej resortu edukacji przeszkadza, że wyniki testu są podstawą do tworzenia rankingów placówek. Jej zdaniem to niesprawiedliwe, bo szkoły uczące w trudnym środowisku zawsze będą w nich wypadały gorzej. Problem dotyczy głównie podstawówek w dużych miastach, gdzie rodzice mają największy wybór, a przez to szkoły najostrzej konkurują o uczniów.

Kluzik-Rostkowska nie zdradza, na czym sprawdzianu miałoby polegać, jednak jej zdaniem . Bliższych szczegółów rozwiązania nie znają na razie nawet urzędnicy MEN i odsyłają nas z powrotem do szefowej. Nie pierwszy raz – minister w czerwcu zapowiadała zmiany w liście lektur. A kiedy zaczęliśmy zgłębiać temat, okazało się, że za jej deklaracją nie stoją jeszcze żadne konkrety.

Anna Krzyżanek, pedagog ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Krakowie, uważa, że jakiekolwiek obniżenie rangi sprawdzianu może mieć fatalny wpływ na uczniów. – Oczywiście, że i rodzice, i dzieci się nim przejmują. Nie można jednak zmienić wagi testu, bo dzieci muszą mieć poczucie, że kończą pewien ważny etap. Wpływa to na ich poczucie własnej wartości. Skoro tyle się napracowały w szkole, to chcą być ocenione na odpowiednim poziomie – tłumaczy i podkreśla, że jeśli wyłączymy stres po szkole podstawowej, uczniowie już jako nastolatki nie poradzą sobie z egzaminem gimnazjalnym i maturą, których znaczenie jest nieporównywalnie większe.

- uważa prof. Jerzy Lackowski ze Studium Pedagogicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ekspert alarmuje, że najprostszym sposobem, by rozwiązać problem rywalizujących w rankingach szkół, będzie dla MEN utajnienie wyników testu.

Tak, by noty służyły jedynie do celów ewaluacyjnych samych placówek. Takie rozwiązanie skomplikowałoby jednak rekrutację do gimnazjów. Szkoły rejonowe co prawda nie mogą odmówić mieszkającemu w pobliżu uczniowi przyjęcia z powodu słabego wyniku testu, ale przyjęcie nastolatków spoza rejonu odbywa się na podstawie konkursu świadectw. W ten sam sposób uczniowie walczą o miejsca w najlepszych gimnazjach niepublicznych.

Do oceny pracy gimnazjów istnieją już poważne narzędzia – choćby wskaźnik edukacyjnej wartości dodanej, który mierzy, na jakim poziomie umiejętności uczniowie rozpoczęli i opuścili szkołę.

- ocenia prof. Lackowski. Taką próbą podsumowania pracy placówek jest ewaluacja prowadzona przez kuratoria. Szkoły są jej poddawane od pięciu lat. Pracownicy kuratoriów sprawdzają wszystko – od warunków panujących w danej placówce, poprzez jakość kształcenia, aż po przygotowanie kadry dydaktycznej i opinie rodziców na jej temat. W wyniku ewaluacji szkoły dostają oceny od E do A. Raporty publikowane są na stronie www.npseo.pl/action/raports. Zaglądają tam chętnie także rodzice. Dla nich te informacje są bezcenne, bo ocena wystawiona danej placówce jest jasnym przekazem na temat jakości kształcenia. Szefowa MEN zamierza jednak i w tej kwestii odpuścić szkołom.

- zapowiada minister. I tłumaczy:

Z zapowiedzi Kluzik-Rostkowskiej zadowoleni są dyrektorzy szkół. Cieszy się też Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. Jego zdaniem zarządzający placówkami mającymi słabe wyniki są besztani przez wójtów, że tak źle wypadli. - dodaje. Nie ma na to czasu. Na ewaluację dostaliśmy 65 mln zł z UE i mamy na nią czas do końca 2015 r. Jeśli nie zdążymy, trzeba będzie oddać część pieniędzy.

Nowe kryteria małej matury po VI klasie

Sprawdzian szóstoklasisty to obowiązkowy test, do którego podchodzą wszyscy uczniowie. Pierwszy raz przeprowadzono go w 2002 roku i była to jedna z konsekwencji rozpoczętej trzy lata wcześniej reformy oświaty. Test miał być badaniem umiejętności uczniów i informacją dla nauczycieli, jak pracować z kolejnymi rocznikami. Napisanie sprawdzianu to warunek niezbędny do ukończenia szkoły podstawowej. Nie ma jednak progu punktowego, który należy przekroczyć.

Choć test miał być jedynie narzędziem sprawdzającym, jak szóstoklasista opanował wiedzę z programu, szybko stał się podstawą rekrutacji do gimnazjów. Co prawda rejonowe placówki nie mogą odmówić uczniowi przyjęcia, ale na wolne miejsca rekrutują już w drodze konkursu świadectw i rozmów z kandydatami. A szkoły niepubliczne dobierają tak uczniów na wszystkie miejsca. – Sprawdzian ten jest w dużych miastach odbierany podobnie jak matura czy egzamin gimnazjalny – twierdzi dyrektor jednej z najlepszych podstawówek w kraju. – Dlatego rodzicom zależy na dobrej szkole podstawowej, bo to oznacza szansę na gimnazjum, a później liceum z czołówki.

Do tej pory sprawdzian składał się z jednej części, która zawierała zadania z języka polskiego i matematyki. W 2015 roku przejdzie wielkie zmiany. Do dotychczasowego arkusza dołożony zostanie jeszcze jeden – z języka obcego, którego dziecko uczyło się w szkole (angielski, niemiecki, włoski, hiszpański, francuski, rosyjski). Szóstoklasiści będą pisać sprawdzian jednego dnia. Pierwsza część ma trwać 80 minut i składać się z 8–12 zadań zamkniętych i 2–4 zadań otwartych z zakresu polskiego oraz – analogicznie – z matematyki. Część językowa będzie z kolei trwała 45 minut i składała się z 35–45 zadań zamkniętych. Otwartych egzaminatorzy nie przewidują. Zadania na teście z języka obcego będą obejmowały zakres poziomu A1.

Zmieni się także zaświadczenie, jakie po ukończeniu szkoły będą otrzymywać uczniowie. Na dokumencie wyszczególnione będą cztery wyniki wyrażone w procentach: z całej części pierwszej, szczegółowe z matematyki i języka polskiego oraz z części językowej.

Uczeń, który jest laureatem lub finalistą olimpiady przedmiotowej albo konkursu o zasięgu co najmniej wojewódzkim, jest zwolniony z części testu dotyczącej zakresu, w którym się zmagał. Jeśli np. wygrał konkurs matematyczny, dostaje z testu maksymalną liczbę punktów z części matematycznej.

Sprawdzian może zostać unieważniony, jeśli podczas jego przeprowadzania lub sprawdzania egzaminator zorientuje się, że praca była niesamodzielna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj