Dziennik Gazeta Prawana logo

Uczelnie zainwestowały w beton. Teraz czas na badania

30 września 2013, 07:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
egzamin uczniowie studenci student
egzamin uczniowie studenci student/Shutterstock
Utuczone na środkach z Unii instytuty mogą mocno schudnąć przez brak pieniędzy na badania.

Na liście 30 największych beneficjentów Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (PO IG) niemal co trzeci to uczelnia państwowa. Rekordzistą jest Politechnika Warszawska, która otrzyma dofinansowanie z Unii w wysokości niemal 1,2 mld zł na 32 projekty. W sumie w tej perspektywie finansowej (2007–2013) na budowę i wyposażenie instytutów naukowych oraz na nowe kierunki badań wykorzystano ok. 27 mld zł.

Z dotacji powstały nowoczesne budynki i laboratoria, a instytuty i uczelnie kupiły sprzęt najnowszej generacji. Sęk w tym, że teraz placówki muszą te inwestycje utrzymać. Jeśli nie zdobędą pieniędzy, nieużywane laboratoria pokryją się kurzem. Z danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego wynika, że na drugim miejscu po Politechnice Warszawskiej, z dofinansowaniem na poziomie prawie 870 mln zł, jest Uniwersytet Warszawski, a na trzecim Uniwersytet Jagielloński.

Zdaniem Barbary Kudryckiej, minister nauki i szkolnictwa wyższego, dzięki pieniądzom z Unii mamy jedne z najnowocześniejszych laboratoriów na świecie, które są gotowe do prowadzania prac badawczo-rozwojowych (B+R) dla gospodarki. Jednak bez dodatkowych środków inwestycje mogą stać się dla uczelni jedynie generującym problemy finansowe balastem.

- tłumaczy Karolina Czarnecka z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Rektorzy przyznają, że pierwsze lata będą bardzo trudne. - - mówi prof. Jan Szmidt, rektor Politechniki Warszawskiej.

Naukowcy opowiadają, że nowoczesny sprzęt bywa uruchamiany sporadycznie. Tylko wtedy, gdy uzbiera się większa liczba badań. Na potrzeby jednej czy kilku osób nie można go wykorzystać, bo to zbyt drogie. Uczelnie nie mogą także zarabiać na nowych salach konferencyjnych. Nie można ich wynajmować w celach komercyjnych do czasu zamknięcia projektu. Zakazują tego warunki dotacji z UE.

Szansą na zdobycie pieniędzy jest współpraca z firmami. Jednak małe i średnie przedsiębiorstwa nie mają takiego potencjału finansowego, by inwestować w duże badania. W kontakcie z nimi można liczyć na projekty za 5–6 mln zł. Potrzebne byłyby kilkuletnie duże zamówienia. - - mówi prof. Szmidt.

Przedsiębiorstwa ostrożnie podchodzą do współpracy ze światem nauki. Jak twierdzi Mirosław Godlewski, prezes Netii, naukowcy nie zawsze rozumieją, że dla przedsiębiorców liczy się czas. Nie mogą latami czekać na wynik badań. - - odpowiada Paweł Poncyliusz, wiceprezes Avio Group.

Przedsiębiorcy przekonują, że ich zainteresowanie B+R (Badania i Rozwój) zależeć będzie od konkretnych konkursów. - - mówi Poncyliusz.

Damian Kuźniewski, dyrektor Centrum Transferu Wiedzy i Technologii Politechniki Gdańskiej, która realizuje 28 projektów, uważa, że polskie firmy nie dysponują wysokimi budżetami na B+R i marketing nowych produktów. Nie są zatem zainteresowane projektami na wczesnym etapie prac badawczych czy technologiami o dużym ryzyku wejścia na rynek. - - komentuje Kuźniewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj