Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy pływacy stawiają na uczelnie w USA

22 września 2010, 18:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jedni z najzdolniejszych młodych polskich pływaków Marcinowie Cieślak i Tarczyński po skończeniu szkoły średniej naukę i karierę sportową postanowili kontynuować za oceanem. Ten pierwszy trafił na University of Florida, a drugi do Berkeley.

"Chcąc pogodzić w Polsce pływanie z nauką pozostawała mi jedna, stara opcja - AWF. Na pewno chcę jeszcze pływać, ale także mam ambicje ukończenia porządnej uczelni, nie ujmując oczywiście nic AWF-om. Decyzja zatem była dla mnie prosta. Berkeley to jedna z najlepszych uczelni w Stanach, a co za tym idzie i na świecie" - powiedział PAP Tarczyński.

Siódmy zawodnik finałowego wyścigu na 200 m stylem zmiennym sierpniowych mistrzostw Europy w Budapeszcie będzie więc studiował tam, gdzie jego dotychczasowy trener Bartosz Kizierowski.

"Dużo rozmawiałem z Bartkiem na temat szkoły, do której powinienem pójść, aby pogodzić naukę z pływaniem. Zadecydowaliśmy, że uczelnia w Kalifornii będzie najlepsza. Jestem tu już prawie miesiąc i jak na razie nie mam na co narzekać" - dodał.

Naukowcy tej uczelni odegrali kluczową rolę w programie budowy amerykańskiej bomby atomowej podczas II wojny światowej, a także w stworzeniu lasera. Wyjaśnili procesy zachodzące w czasie fotosyntezy, odkryli wiele pierwiastków chemicznych (w tym pluton, berkel, lorens i kaliforn), wyizolowali wirusa polio. W kontekście zawodowych zainteresowań Tarczyńskiego Berkeley rzeczywiście wydaje się być idealnym wyborem.

"System studiów w Stanach trochę rożni się od tego w Polsce i nie muszę od razu decydować się na konkretny kierunek. Jednak chciałbym pójść w stronę bioinżynierii lub biologii molekularnej" - podkreślił.

Cieślak trafił na wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, a trenował będzie w doborowym towarzystwie. Swoje umiejętności szlifuje tam m.in. wielokrotny mistrz olimpijski Ryan Lochte, który jest absolwentem University of Florida.

Nic przeciwko wyjazdom Polaków za ocean nie ma prezes Polskiego Związku Pływackiego Krzysztof Usielski.

"Mam tylko nadzieję, że udam nam się utrzymywać kontakt. Choć związek nie partycypuje w kosztach ich pobytu w USA, to w niektórych przypadkach, jak na przykład dotarcie na zawody, mogą liczyć na naszą pomoc" - powiedział Usielski.

W czerwcu do Stanów Zjednoczonych wyjechał także Mateusz Sawrymowicz. W Los Angeles wraz z mistrzem świata na 1500 metrów Tunezyjczykiem Osamą Melloulim trenuje pod okiem Dave'a Salo.

Wcześniej oprócz Kizierowskiego na amerykańskich uczelniach trenowały legendy polskiego pływania - Artur Wojdat i Rafał Szukała (obaj University of Iowa).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj